Michał Bakunin

List do sióstr Tatiany i Barbary

Nota redakcyjna
List stanowi świadectwo wpływu filozofii Fichtego na rozwój ideowy młodego Bakunina. Dopatrując się w utożsamieniu miłości i życia głównej idei tej filozofii, Bakunin interpretuje zarazem subiektywizm fichteański jako "filozofię czynu". Powołaniem człowieka jest "przeniesienie nieba na ziemię", "podniesienie praktycznego życia" - głosił i nauczał Bakunin pod wpływem swego rozumienia filozofii Fichtego. Postulowane "podniesienie praktycznego życia" nie było jednakże wyrazem rewolucyjnych nastrojów młodego Bakunina. Tendencje rewolucyjne były mu w tym czasie zupełnie obce. "Czynną rolę" inspirowanej przez filozofię fichteańską religii miłości sprowadzał do żądania moralnego samodoskonalenia się. W związku z tym pozostaje głoszona przez Bakunina potrzeba cierpienia, które, działając oczyszczające na życie duchowe, jest niezbędne dla osiągnięcia doskonałości moralnej. Przejęty swymi ideami, młody Bakunin stara się o prawdzie swych myśli przekonać swe siostry, stąd ów podniosły, pełen egzaltacji ton obfitej, niezmiernie plastycznie odzwierciedlającej jego rozwój ideowy korespondencji.

Tekst za Michał Bakunin "Pisma Wybrane" t. 1, s. 83 - 87. List przełożył Bolesław Wścieklica. Publikacja w wersji elektronicznej: Anarchistyczne Archiwa 2006.

28 lutego [roku] 1836, o dwunastej w nocy

Przyjaciele moi, Taniuszko i Basieńko! Jefremow (1) i Krasow (2) kładą się spać; dopiero co przyjechaliśmy od Beerów (3) i jestem sam w pokoju; siedzę i piszę. Piszę nie z obowiązku, nie, ale z konieczności; nie mogę nie napisać do Was. Długo się mocowałem ze sobą samym, długo ukrywałem swe uczucia - wydawało mi się, że godność ludzka wymaga ode mnie tego milczenia; może się nawet nie myliłem, ale teraz nie jestem w stanie dłużej milczeć, uczucie mimo woli wyrywa mi się z piersi - wyszedłem poza bieg mego życia, otworzyło się przede mną pole działania; dusza moja, która dotąd była jak gdyby w stanie uśpienia, obudziła się, doznała wstrząsu, wszystkie jej struny zadźwięczały, doznałem wielu uczuć, dużo przemyślałem i dużo, bardzo dużo przeżyłem przez ten czas. Zaczęło się dla mnie nowe życie; przyszłość ponura, tajemnicza - mało pocieszających nadziei! Ale w duszy świetliście, jasno; osiągnąłem samoświadomość, nigdy jeszcze nie miałem tak prawdziwej, wyraźnie określonej świadomości samego siebie, jak teraz.

Człowiek, który nie cierpiał, nie żył; tylko cierpienie doprowadzić może do uświadomienia sobie życia, i jeżeli szczęście jest pełnią świadomości życia, to cierpienie jest też koniecznym warunkiem szczęścia. Nie nieme, nieświadome, apatyczne cierpienie, o nie, ale cierpienie połączone ze świadomością swego człowieczeństwa, spowodowane bezgranicznością celów i pragnień - i ograniczonością sposobów, które by pozwalały je zaspokoić i osiągnąć. Przez cały ten czas toczyła się we mnie intensywna walka wewnętrzna. Dochodziłem do wniosku, że życie zewnętrzne nie powinno być celem nawet praktycznej działalności człowieka; ale nie tak łatwo się go wyrzec, dusza jest niekiedy tak słaba, że nie umie zadowolić się wewnętrzną świadomością swojej godności, tak słaba, że niekiedy wymaga nagród od świata zewnętrznego. Trudno, ciężko jest rozbijać jedno za drugim te fantastyczne wyobrażenia, stanowiące poetyczną stronę życia, w których tak wspaniale, tak harmonijnie zlały się oba elementy powszechnego życia - życie duchowe i życie zewnętrzne. Ale osiągnąłem to wreszcie, uświadomiłem sobie całą czczość tych pragnień, uświadomiłem sobie, że poza światem ducha nie ma prawdziwego życia, że dusza powinna być sobie sama celem, że nie powinna mieć żadnego innego celu. Droga to może gorzka, ale za to godna człowieka!

O, dużo przecierpiałem przez ten czas, dużo złudzeń utraciłem - tym lepiej; im jest ich mniej, tym pewniejsza jest droga, im mniej człowiek zależy od świata zewnętrznego, tym bardziej dostępny mu jest świat wewnętrzny. Wszystko, co powiedziałem, wyrazić można za pomocą bardzo prostej formuły: nie oczekiwać cudów od świata zewnętrznego. O, jest to konieczne, konieczne dla udoskonalenia życia duchowego. Trzeba się oderwać od praw świata i ja zaczynam od tego, że postanowiłem nie robić ani kroku, by osiągnąć powodzenie w życiu politycznym, i będę utrzymywał się na razie z lekcji matematyki. Jestem więc dla świata marnym tworem, zerem, nauczycielem matematyki, ale dla siebie samego, dla przyjaciół, którzy mnie rozumieją, stanąłem o wiele wyżej niż poprzednio, zabiłem w sobie małostkowy egoizm płynący z instynktu samozachowawczego, otrząsnąłem się od jarzma przesądów, jestem człowiekiem (4).

Sobota, 29 lutego, rankiem.
Wczoraj wieczorem pofantazjowałem sobie - złapałem Fichtego Die Anweisung zum seligen Leben i czytałem do trzeciej w nocy. Oto zasadnicza jego myśl:

Das Leben ist Liebe, und die ganze Form und Kraft des Lebens bestehtin der Liebe und entsteht aus der Liebe. Offenbare mir, was du wahrhaftig liebst, was du mit deinem ganzen Sehnen suchst und anstrebest, wenn du den wahren Genuss deiner selbst zu finden hoffest - und du hast mir dadurch dein Leben gedeutet. Was du liebest, das lebest du .

/ "Życie - to miłość, i cała forma i siła życia polega na miłości i z miłości bierze początek. Wyznaj mi, co prawdziwie kochasz, ku czemu namiętnie dążysz, kiedy masz nadzieję znaleźć prawdziwą rozkosz - a odkryłeś mi tym sposobem całe swoje życie. Co kochasz - tym żyjesz"./

Mówi on, że wielu jest ludzi, którym trudno będzie odpowiedzieć sobie na to pytanie ludzi, którzy sami nie wiedzą, co kochają. To przez to - dodaje - że nic nie kochają, że nie żyją. A zatem kochać, działać pod wpływem jakiejś myśli opromienionej uczuciem - oto zadanie życia. Ale co kochać i jak kochać, co to znaczy kochać? Jakże często używa się tego słowa i jak często się je profanuje tymi nieistotnymi znaczeniami, jakie mu się nadaje! Co to jest miłość w tzw. wyższym świecie? Poczucie wzajemnych korzyści przybrane w trzydzieści dwie chińskie uprzejmości. Co oznacza dla nas miłość ojczyzny? Chłodny, zaczerpnięty z Karamzina i zapadły w pamięć frazes bez jakiegokolwiek konkretnego znaczenia. Co oznacza ukochanie ludzkości? Utrwalone w pamięci słowa Ewangelii: "Kochaj bliźniego jak siebie samego". Zamiłowanie do nauki? Pragnienie zasłynięcia jako uczony. Miłość rodzinna? Przyzwyczajenie i obowiązki. Miłość Boga? Lęk przed piekłem i pragnienie dostania się do raju.

Otóż i miłość w pojęciu naszego społeczeństwa, otóż i jego życie; i na jego to rzecz, zdaniem tatusia, powinienem złożyć siebie w ofierze. Oto słowa ojca: "Przypominałem ci - kiedy ty z fajką i książkami zamykałeś się po całych dniach - o wymaganiach przyzwoitości, których wszyscy dobrze wychowani ludzie przestrzegają i bez których żadne społeczeństwo istnieć nie może". A cóż mi do jego istnienia? Niech sobie upada, a ja ani palcem nie ruszę, żeby je podtrzymać! Czytałyście list ojca, on to odepchnął mnie na zawsze od rodziny - i wierzcie mi, że w tym wypadku nie miłość własna decyduje, ale obrażone uczucie. Czyż to moja wina, że nie mogłem okroić swej duszy wymaganiami nawyku, przyzwoitości i obowiązku? Czyż to moja wina, że w rodzinie szukałem prawdziwego uczucia, a znalazłem tylko uczucie zdławione przez dogmatyzm, uczucie podporządkowane zasadom retoryki? Tylko czekać, jak w naszej rodzinie ukaże się wielkie dzieło o prawach miłości przystosowanych do obowiązków, o równoważeniu wpływów uczucia wymaganiami przyzwoitości. I rychło, rychło, wierzcie mi, uczucie to umrze pod wpływem dogmatyzmu, i zamiast gorącej miłości pozostaną zimne formuły i zasady postępowania na każdy możliwy przypadek. Nie gniewam się i nie unoszę już więcej, ale czuję się głęboko dotknięty. Tylko rodzina łączyła mnie ze światem zewnętrznym i ten ostatni punkt styczności rozsypał się w gruzy. Tym sposobem raz na zawsze oderwałem się od świata, od społeczeństwa; jestem zwykłym nauczycielem matematyki; czas do domu, czas się skupić!

Tak więc celem życia, przedmiotem prawdziwej miłości jest Bóg. Nie ten Bóg, do którego ludzie modlą się po cerkwiach, nie ten, któremu chcą się przypodobać pokorą; nie ten, który w oderwaniu od świata sądzi żywych i umarłych, o nie, ale ten, który żyje w człowieczeństwie, ten, który wywyższony zostaje wraz z wywyższeniem człowieka; ten, który językiem Jezusa Chrystusa wypowiedział święte słowa Ewangelii; ten, który przemawia przez poetę. Wierzcie mi, Przyjaciele Drodzy, nie jestem sceptykiem, wiara moja nie jest słabsza od Waszej, ale mój Bóg wyższy jest od Waszego i on stanowi teraz jedyny mój cel. Czy zrozumiecie mnie, nie wiem, ale nie będę się nad tym rozwodził.

Czymże wobec tego wszystkiego jest przyjaźń, uczucie miłości do kobiety? Jest to zjednoczenie dusz, zlanie się ze sobą uczuć, które się wycierpiało. Kto nie cierpiał, nie może kochać, nie może być szczęśliwy. Raz jeszcze, czy zrozumiecie mnie, nie wiem. Ale dość już o tym. Powiedziałem wiele, jeśli mnie zrozumiecie, i bardzo mało - w przeciwnym wypadku*./* Dalej w oryginale po francusku. - Red. oryginału/

Zanim się rozstaniemy, chciałem wyspowiadać się wobec Was, bo nieprędko się zobaczymy. Nie mogę dłużej żyć wśród rodziny, to niemożliwe. Potrzebna mi jest swoboda osobista. I zanim się rozstaniemy, chciałem dać Wam o sobie pojęcie bardziej wierne od tego, jakie mogliście dotąd mieć o mnie.

Żegnajcie więc, Mili Przyjaciele. Bądźcie szczęśliwe i nie zapominajcie o bracie, który - wierzcie mi - umie kochać i kocha Was bardzo tkliwie.
M. Bakunin

Rżewski (5) po naszym zerwaniu z nim przedstawia żałosny widok. Nie ma odwagi spotykać się z nami. Aleksandra [Beer. - Red. oryginału.] myśli o jego nawróceniu. Daj Boże, żeby jej się to udało, ale bardzo w to wątpię. Dom Beerów to jedyny dom, gdzie bywam. Będę ich widywał często, ich towarzystwo stało się dla mnie konieczną potrzebą. Pisujcie do nich. Wasze milczenie sprawia im wielką przykrość.

NB. - Przyślijcie mi, proszę, oba tomy Hoffmanna. [Ernst Teodor Amadeusz. - Red. oryginału.] Powiedzcie Aleksemu, [Beer. - Red. oryginału.] że wkrótce do niego napiszę. Proszę go, żeby mi przesłał wszystkie książki znajdujące się w mojej szafie poza książkami tatusia, Tieplakowem i Łażecznikowem (6). O Hoffmanna prosi Stankiewicz (7).

Przypisy

1) Aleksander Pawłowicz Jefremow (1816-1875) - przyjaciel Michała Bakunina i rodziny, był członkiem kółka Stankiewicza, w późniejszym okresie wykładał geografię na Uniwersytecie Moskiewskim.

2) Wasyl Iwanowicz Krasow (1810-1855) - poeta, członek kółka Stankiewicza, wykładał literaturę rosyjską na uniwersytecie w Kijowie.

3) Beerowie - zaprzyjaźniona i sąsiadująca z domem Bakuninów rodzina ziemiańska. Michał Bakunin był zaprzyjaźniony zwłaszcza z siostrami Beer - Natalią i Aleksandrą, z którymi często korespondował.

4) Bakunin postanowił zająć się nauczaniem matematyki, mając nadzieję, że w ten sposób uniezależni się materialnie od rodziny. Ale postanowienie to było jednocześnie swoistym wyzwaniem, które rzucił swemu środowisku. Ze wspomnień Bielińskiego wiadomo, że Bakunin zamówił sobie karty wizytowe z nadrukiem "nauczyciel matematyki", które ostentacyjnie rozesłał swoim arystokratycznym krewnym i znajomym, czym wywołał sknadal obyczajowy.

5) Włodzimierz Konstantynowicz Rżewski (1811-1885) - pisarz, publicysta i działacz polityczny. W latach 50-60 XIX wieku, członek Rady Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i senator.

6) Wiktor Grigoriewicz Tieplakow (1804-1842) - poeta. Książka, o której wspomina Bakunin (Frakijskije elegii), ukazała się w 1836 r. Iwan Iwanowicz Łażecznikow (1792-1869), autor powieści historycznych, był w owym czasie dyrektorem gimnazjum twerskiego i znajomym rodziny Bakuninów.

7) Mikołaj Władimirowicz Stankiewicz (1813-1840) - organizator tzw. kółka filozoficznego Stankiewicza, które odegrało wybitną rolę w rozwoju myśli społecznej i filozoficznej w Rosji pierwszej połowy XIX wieku. Do kółka należeli ludzie o różnych poglądach filozoficznych i politycznych: W. Bieliński, K. S. Aksakow, I. M. Niewierow, A. P. Jefremow, I. P. Klusznikow, W. I. Krasow, M. A. Bakunin, W. P. Botkin, M. N. Katkow, T. N. Granowski i inni. Bakunin poznał Stankiewicza w 1835 roku w domu Beerów, u których Stankiewicz często bywał. Stankiewicz wywarł znaczny wpływ na rozwój ideowy Bakunina, inspirując jego zainteresowania dla filozofii niemieckiej.



[strona główna] [biografia] [pisma] [opracowania] [ikonografia] [bibliografia] [odnośniki] [redakcja]
Strony Internetowe Trojka Design  © 2001-2013 rozbrat.org