Konrad Świerczyński

"Bakuninizm"

Nota redakcyjna
Fragment broszury "Michał Bakunin. Życiorys". Broszura wydana była w 1933 roku, nakładem autora. Autor był członkiem przedwojennej Anarchistycznej Federacji Polski. Publikacja elektroniczna Anarchistyczne Archiwa 2006.


By zrozumieć życie i dzieło Bakunina, trzeba bezwzględnie zaznajomić się choć w ogólnym zarysie z jego ideologią.

Bakunin nie był uczonym gabinetowym, warsztatem jego idei było samo życie, walka codzienna i stały, ścisły kontakt z masami robotniczymi, chłopskimi i z inteligencją rewolucyjną. Nienawidził metafizyki i "idealistów", "którzy poprzez ubóstwianie rzeczy ludzkich dochodzą triumfu niskiego materializmu, a to z prostych przyczyn: to co boskie ulatnia się i ucieka do swojej ojczyzny - do nieba, a to co jest niskie pozostaje w rzeczywistości samo na ziemi...".

"Jakież imię trzeba jednak dać tym stosunkom, spowodowanym wyłącznie materialnymi potrzebami i niesankcjonowanym ani nie popartym jednocześnie żadnymi względami moralnymi? Jedno tylko: wyzysk".

"I w rzeczywistości, przy tej moralności metafizycznej, w społeczeństwie burżuazyjnym, które tę moralność ma za podstawy, każdy musi być wyzyskiwaczem społeczeństwa, to znaczy wszystkich, a państwo we wszystkich swych formach - od demokratycznej aż do absolutnej monarchii, czy też jako oparta na najwolnościowszym prawie wyborczym Republika - jest tylko regulatorem i obrońcą tego wzajemnego wyzysku".

Bakunin występuje przeciwko państwu jako takiemu, bez względu na to, czy jest ono monarchią, republiką, państwem ludowym czy "dyktaturą proletaiatu'" bo "sprawiedliwość możliwa jest tylko przy równości, a równość zrealizować można tylko poprzez wolność".

Socjalizm nie może być, według Bakunina, wprowadzony w życie przez państwo, bo "Każdy rząd jest z jednej strony z konieczności oparty na wyzysku, z drugiej zaś strony wyzysk jest jego celem, broni go więc i nadaje mu moc prawną".

Dla Bakunina jest państwo nie tylko czynnikiem politycznym, mającym na celu utrzymywanie porządku w kraju "aby jeden drugiego żywcem nie pożarł", ale jest on również czynnikiem społecznym i ekonomicznym, który podtrzymuje gwałtem prawa uprzywilejowanej mniejszości przeciwko olbrzymiej większości nic nie posiadających. Patrząc z tej perspektywy, Bakunin w przeciwieństwie do Marksa tak trafnie scharakteryzował Niemcy, że ma się wrażenie, że słowa jego wypowiedziane zostały w roku 1933, a nie w r. 1871: "We wszelkich swych stosunkach międzynarodowych Niemcy od czasu swego powstania powoli i systematycznie urastając i zdobywając, były zawsze gotowe do narzucenia własnego, dobrowolnego niewolnictwa narodom sąsiadującym; od czasu gdy Niemcy stały się jednolitą potęgą, stały się one groźbą, niebezpieczeństwem dla wolności całej Europy. Słowo "Niemcy" jest dzisiaj równoznaczne z brutalnym i triumfującym duchem niewolnictwa".

Gdy już wtedy Bakunin w ten sposób charakteryzował Niemcy, dochodził jednocześnie do wniosku: "Nie ma się prawa zwać się demokratą, gdy nie pragnie się w tej samej mierze obok pełnego wyzwolenia politycznego całkowitego wyzwolenia ekonomicznego ludu..."

"Tych dwóch wielkich zagadnień, stanowiących w gruncie rzeczy jedno, zagadnienia politycznego i społecznego, nie można od siebie oddzielać".

"Ta prawda jest tak prosta, tak dowiedziona doświadczeniem, że słusznie można się dziwić, że są jeszcze ludzie, którzy w nią wątpią. Równość bez wolności jest tylko niezdrowym złudzeniem, wymyślonym przez łotrów, chcących oszukać głupców. Równość bez wolności - to despotyzm państwa, a państwo nie może istnieć dnia jednego, jeśli w nim nie istnieje klasa uprzywilejowana wyzyskiwaczy."

Dlatego to: "gdy mówimy o rewolucji, jesteśmy wrogami wszystkiego, co stanowi system władzowy, a pretenduje do oficjalnego kierownictwa ludem.

Rewolucje robi lud, mają one swe korzenie w ludzie, i każda potęga rewolucyjna powstająca poza ludem z konieczności i jemu się przeciwstawi. Nasze środki rewolucyjne, pełne zaufania do instynktu mas ludowych, prowadzą do zorganizowanego rozpętania tego, co dziś zwie się "złymi" namiętnościami i do zburzenia tego, co w tejże samej mowie burżuazyjnej zwie się "porządkiem publicznym". Wzywamy do anarchii, do manifestacji życia i dążeń ludowych, z których wolność, równość i sprawiedliwość, nowy porządek i siła rewolucji wytworzą się same".

Wychodząc z tych założeń zwalczał Bakunin wszelkie formy władzy w imię ludu lub dla jego dobra.

Korzystając z własnych doświadczeń w walkach rewolucyjnych, tak dobrze mu znanych, chciał on uchronić klasę robotniczą przed niebezpieczeństwem popadnięcia w nowe niewolnictwo i zależność po rewolucji. W ten sposób stał się on drugim obok Proudhona socjologiem wolności w wieku XIX.

Przeciwstawiał on społeczeństwo państwu.

"Społeczeństwo nie narzuca się formalnie, oficjalnie i autorytatywnie. Czyni ono to w sposób naturalny, dlatego to działanie jego na jednostkę jest bez porównania potężniejsze niż działanie państwa. Kształci ono i formuje wszystkie indywidualności, powstające i rozwijające się w jego łonie. Powoli, od pierwszych swych dni istnienia i przez cały bieg swego rozwoju, przenika ono wszystkie jednostki i jakby indywidualizuje się w nich."

"Człowiek może być wolnym tylko wśród wolnych. I dlatego niewola jednego jedynego człowieka na świecie byłaby naruszeniem zasady ludzkości samej, zaprzeczeniem wolności wszystkich".

"Istnieje - według Bakunina - jeden tylko dogmat, jedno jedyne prawo, jedyna podstawa moralności ludzkiej: wolność".

"To prawo polityczne ma jako podstawę pracę". A to wymaga, aby "... ziemia i wszystkie jej bogactwa naturalne były wspólną własnością wszystkich".

Każde dążenie, by podnieść społeczeństwo w inny sposób - musi według Bakunina zakończyć się fiaskiem.

"Aby ludzi zrobić moralniejszymi, trzeba się troszczyć mniej o ich sumienia, a więcej o ich warunki społeczne. Wolność jest jedynym bodźcem moralnym tak dla społeczeństwa, jak i dla jednostki".



[strona główna] [biografia] [pisma] [opracowania] [ikonografia] [bibliografia] [odnośniki] [redakcja]
Strony Internetowe Trojka Design  © 2001-2013 rozbrat.org