Wiktor Rysak

Antropologia filozoficzna i myśl polityczna Michaiła Bakunina

Nota redakcyjna
Praca magisterska obroniona w czerwcu 2009 r. na Uniwersytecie Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie na Wydziale Filozofii i Socjologii. Praca opublikowana za wiedzą i zgodą autora.


Bakunina krytyka koncepcji państwa

Nim Michaił Bakunin, w latach sześćdziesiątych XIX wieku sformułował dojrzałą koncepcję anarchizmu przez szereg lat walczył o wolność i godność człowieka na różnych frontach w Europie oraz przeżywał  ciężkie katorgi w rosyjskich więzieniach. Centralnym punktem myśli anarchistycznej Bakunina była totalna, zaciekła i bezceremonialna  krytyka koncepcji Państwa. Była ona naturalną konsekwencją i uzupełnieniem myśli antropologicznej rosyjskiego "apostoła zniszczenia", która została szerszej omówiona w poprzednim rozdziale pracy. Można śmiało stwierdzić, że  finalna bakuninowska krytyka Państwa była wynikiem długotrwałego procesu kształtowania się koncepcji wolności ludzkiej, zapoczątkowanego młodzieńczą fascynacją filozofią niemiecką w latach trzydziestych XIX wieku. Rozważania Michaiła Bakunina dotyczące wolności przeszły przez wiele etapów, z początku miały one charakter zupełnie niepolityczny (np. podczas lektur Schellinga czy Fichtego) by ostatecznie ukształtować się w koncepcji anarchistycznej.

Czym zatem dla Bakunina jest Państwo? "Państwo jest więc najbardziej jaskrawym, najbardziej cynicznym i najbardziej pełnym zaprzeczeniem tego, co ludzkie"[93]. Państwo według Bakunina jest wytworem sztucznym, niejako narzuconym "z zewnątrz" człowiekowi. Chodzi mianowicie o fakt, iż według myśli antropologicznej Rosjanina naturalnym, pierwotnym środowiskiem życia ludzi jest społeczeństwo. Z tym faktem niejako nie da się polemizować, ponieważ jest to uwarunkowane "naturalnymi prawami" rządzącymi życiem człowieka. "Społeczeństwo - świat ludzki - jest bezpośrednim przedłużeniem świata zewnętrznego, przyrody"[94]. Społeczeństwo, więc jest niejako podstawą egzystencji ludzkiej, wyrwanej z więzów całkowitej zależności od zjawisk przyrody, wynikającej z niewiedzy i głupoty w pierwszym etapie rozwoju człowieka. Społeczeństwo nie zaprzecza w żaden sposób wolności każdej poszczególnej jednostki, wręcz przeciwnie to dzięki społeczeństwu człowiek ową wolnością może się cieszyć, gdyż dzięki współistnieniu z innymi indywiduami, może się rozwijać psychicznie, fizycznie czy moralnie, uświadamiając sobie swoją absolutną wolność, zarazem wyzwalając się ze swojej pierwotnej zwierzęcości. Bakunin stoi, więc na stanowisku głoszącym, iż człowiek z natury jest dobry i w życiu społecznym nie są potrzebne żadne inne uwarunkowania, oprócz uwarunkowań naturalnych, wynikających z praw biologii, ewolucji (warto zaznaczyć iż koncepcja człowieka Bakunina jest mocno inspirowana myślą Karola Darwina).

Stąd płynie oczywisty wniosek, że Państwo samo w sobie jest wytworem złym, ponieważ jest zaprzeczeniem tego co naturalnie warunkuje istnienie człowieka. Należy odpowiedzieć na pytanie: dlaczego, więc Państwo powstało skoro nie ma w sobie niczego co można uznać za dobre. Bakunin odpowiada: " Państwo jest złem, chociaż złem historycznie koniecznym. Powstanie państwa nie było uzasadnione żadną potrzebą społeczną. Zostało po prostu wymyślone, i to wymyślone przez świadomość wypaczoną, religijną"[95]. Świadomość religijna, chociaż zła z założenia jest koniecznym etapem w rozwoju człowieka myślącego.  Następuje naturalnie i bezpośrednio po etapie czysto zwierzęcym, jest przejawem pierwszej myśli człowieka, niestety myśli, która oddala od ideału człowieczeństwa, tworzy boga lub bogów, tak by w jakikolwiek sposób wyjaśnić świat zewnętrzny, by człowiek mógł przestać się bać otaczającego go świata. Moralność, sprawiedliwość, dobro zaczynają być absolutnymi atrybutami Boga np. w katolicyzmie, mogą być jedynie objawione ludziom na ziemi. Potrzeba jednak do tego pośrednika między ludem, a Bogiem. Tu właśnie pojawia się czynnik tworzący Państwo tj. władza zwierzchnia. Tę władzę ma mniejszość, wybrani i uprzywilejowani, w tym wypadku są to ludzie oświeceni, kapłani. Jest to mechanizm powstawania Państwa teokratycznego, opartego na objawieniu boskim. W wypadku państwa laickiego, które jest kolejną, "udoskonaloną" i rzekomo humanitarną formą Państwa,  mechanizm jego powstania oparty jest na sile i możliwościach militarnych, bądź na umowie społecznej.

Tak, więc znika wszelaka wolność i równość, która charakteryzowała pierwotne stosunki społeczne. W ich miejsce pojawia się władza zwierzchnia oraz tworzą się różnice klasowe połączone z nierównościami natury materialnej. Stosunki międzyludzkie przestaje charakteryzować bezpośredniość, moralność, jawność - oparte na tradycji i obyczaju,  a warunkować je zaczynają sztuczne prawa i kodeksy - wymyślone i narzucone większości przez rządzącą mniejszość. "Państwo wznosi się ponad społeczeństwem i usiłuje je pochłonąć"[96]. Bakunin, idąc dalej skrytykował każdą formę władzy sprawowaną nad człowiekiem. Skoro Państwo z założenia jest wytworem złym i amorlanym, to środki podtrzymujące istnienie tego tworu tj. władza, bez względu na rzekome dobro ogółu, bądź założenia natury moralnej, muszą być złe i działające na szkodę większości obywateli. Jak pisze Bakunin " Nic bardziej nie zagraża moralności jednostki ludzkiej niż przyzwyczajenie do wydawania rozkazów. Musi ono zdemoralizować nawet ludzi najlepszych, najbardziej bezinteresownych i nieskazitelnych"[97]. Wnioskuje to Bakunin z faktu, że z władzą nierozerwalnie jest związana "pogarda dla mas ludowych i przesadne wyobrażenie o swoich zasługach"[98]. Rządzący czuje się ważniejszy i lepszy od ludzi, którzy go wybrali, ponieważ musieli oni dostrzec w nim coś wyjątkowego, co pozwoliło masom uznać swoją niższość intelektualną bądź molarną wobec obywatela wybranego do sprawowania władzy. Zmienia się punkt widzenia i oceniania tego co dobre i złe. Znika ludzki punkt widzenia i zostaje on zastąpiony punktem widzenia władzy. Sprawujący władzę ocenia siebie  i działa z perspektywy dobra ogółu, ale tak naprawdę najczęściej  jedyną motywacją jest chęć pozostania u władzy - bez względu już obietnice składane wyborcom. Konkludując władza niszczy podstawy ludzkiej moralności, czyli szacunek do człowieka, jego wolność i równość względem innych.

Co prawda Państwo czy to laickie, czy teokratyczne zakłada, że obywatel jest człowiekiem wolnym, bo gwarantują mu to prawa, ale taka koncepcja jest sprzeczna z absolutystyczną koncepcją wolnością, której twórcą i zwolennikiem był Bakunin. Absolutna wolność człowieka jest czymś naturalnym, w żaden sposób nie może ona być zredukowana czy pozbawiona choćby najmniejszej cząstki. Wolność człowiek może uzyskać w toku swojego naturalnego biologicznego rozwoju, a nie dostać ją niejako "w prezencie", odgórnie od władzy. Wolność nadana przez władzę jest zawsze czymś sztucznym i nienaturalnym, ponieważ ta wolność jest zawsze czymś ograniczona np. kodeksami prawnymi, czyli z założenia nie jest wolnością całkowitą. Wolność można tylko uzyskać w braterstwie, miłości i dobru, co charakteryzuje życie w społeczeństwie, ale nigdy w Państwie.

Bakunin podjął też próbę odpowiedzi na pytanie co jest drogowskazem molarnym w Państwie, skoro według prawa naturalnego moralność ogólnoludzka jest niemożliwa w żadnym Państwie, ponieważ jest jego zaprzeczeniem. Rosjanin uważa, iż "dobrem jest wszystko, co utrwala wielkość i potęgę państwa (...); i odwrotnie złem jest wszystko, co jest sprzeczne z interesem państwa"[99]. Przy określaniu dobra moralnego dochodzi do zanegowania podstawowych wartości, ponieważ najczęściej wzrost potęgi państwa jest uzależniony od podbojów, wojen czy świętokradztwa, jednak jest usprawiedliwiony wyższym celem, nazwanym przez Bakunina transcendentną moralnością lub patriotyzmem. Interes Państwa konstytuowany jest przez  to  co jest złe, choćby było to czymś najbardziej sprawiedliwym czy świętym z ludzkiego punktu widzenia.

Istnienie Państwa wyklucza możliwość egzystowania na jego terenie jakichkolwiek obcych elementów tj. jednostek nie będących obywatelami. Bakunin uważa, że taka zamknięta społeczność traktuje "innych" oraz wszystko co nie państwowe jak wrogów. Według Michaiła Aleksandrowicza absurdalny twór jakim jest Państwo uznaje w swoim obrębie wszelkie zdobycze i dobra cywilizacyjne, szanuje zasady humanitaryzmu, ale tylko w obrębie własnych granic. Jednak jest to tylko pozorny argument przemawiający za istnieniem Państw, ponieważ mechanizm rządzenia ma tylko jeden wewnętrzny cel "niweczy powszechną solidarność wszystkich ludzi i jednoczy ich część jedynie po to, by podbić, ujarzmić i zniszczyć wszystkich pozostałych"[100]. Wrogość, egoizm i chęć podbojów staje się dla rosyjskiego anarchisty wyznacznikiem stosunków międzynarodowych. Bakunin neguje też istnienie prawa międzynarodowego, które by regulowało stosunki między Państwami. "Nie łączy ich wspólne prawo ani umowa społeczna; gdyby bowiem łączyło ich takie prawo lub umowa, przestałyby one być państwami całkowicie niezależnymi i stałyby się sfederowanymi członkami jednego wielkiego państwa"[101]. Według Bakunina tak rozumiany patriotyzm i koncepcja Państwa miały swoją genezę w myśli włoskiego filozofa Nicollo Machiavelliego. Bakunin napisał, że właśnie "ojciec politycznego machiavellizmu" jako pierwszy dostrzegł, iż potęga Państwa zawsze jest oparta na zbrodni i pogardzie. Władzy opartej na przemocy i wyzysku, według Bakunina, sprzyjały w średniowieczu idee głoszone przez kościół katolicki oraz brak zasad humanitaryzmu w stosunkach międzyludzkich. "(...) Nikt wtedy nawet nie przypuszczał, że lud może mieć jakiekolwiek prawa"[102]. Traktowano go jak tępy, bierny przedmiot, który można wyzyskiwać podczas odrabiania pańszczyzny i zmuszać do płacenia podatków. Na podstawie tych przesłanek Machiavelli doszedł do wniosku, że służba Państwu jest jedynym i najważniejszym celem człowieka, że "patriotyzm" jest najwyższą wartością, której realizacja nie powinna cofać się przed użyciem nawet najbardziej bestialskich środków.

Wywodząc ideę państwowości z religii Bakunin nazywa teologię i politykę siostrami. Mimo pozornie sprzecznych sposobów myślenia o świecie, o etyce i człowieku, te dwie dziedziny - nauki mają ze sobą bardzo dużo wspólnego tj. obydwie chcą pozbawić człowieka wolności w imię wyższego, zewnętrznego, narzuconego, sztucznego dobra. Celem działalności Kościoła jest wytworzenie modelowego człowieka - świętego, pokornie żyjącego według swoich dogmatów. Z kolei odebranie wolności człowiekowi przez Państwo będzie skutkować pojawieniem się idealnego obywatela, którego Michaił Bakunin nazwie i tak niewolnikiem. Swój pomysł zbawienia i naprawy człowieka obie "siostry" wywodzą z przekonania, że człowiek jako istota gatunkowa z natury jest zły, dlatego potrzebna jest "oświecona" czy absolutna władza zwierzchnia, która będzie w stanie naprawić skutki grzechu pierworodnego, ponieważ człowiek sam nie jest w stanie stworzyć w sobie idei sprawiedliwości czy dobra. Obrazowo zależność i nierozerwalność między "siostrami" została opisana przez Bakunina w następujący sposób "(...) Każde państwo jest kościołem ziemskim i że każdy kościół ze swym niebem, siedzibą bogów nieśmiertelnych i dusz zbawionych nie jest niczym innym jak tylko państwem bożym"[103].

W czasach współczesnych Bakuninowi Państwo teokratyczne oparte na prawie boskim przestało istnieć, jednak rządy państw nie zrezygnowały z religii, ponieważ religia jest doskonałym narzędziem trzymającym społeczeństwo w posłuszeństwie. poddaństwie i rezygnacji. Metafizyka i religia według Bakunina jako narzędzie władzy odbiera ludziom rozum, otępia, skłania do wiary w nieomylność rządzących oraz umacnia  sztuczną hierarchię i podziały na klasy społeczne, ponieważ zniewolenie duchowe zawsze prowadzi do zniewolenia politycznego. Cynizmem nazywa Bakunin wykorzystywanie nauki Kościoła jako elementu sprawowania rządów, mimo często występującego ateizmu wśród ludzi sprawujących najwyższe urzędy państwowe. Kolejnym przedmiotem krytyki Bakunina jest współczesna mu popularna forma władzy oparta na umowie społecznej Jana Jakuba Rousseau.

Krytyka umowy społecznej

Michaił Bakunin nazywa siebie zwolennikiem republiki tylko o tyle, o ile oznacza ona obalenie monarchii - jest to definicja skrajnie negatywna, jak określił ją Rosjanin. Formy sprawowania władzy w republice, polityka wewnętrzna czy zagraniczna, zawsze będą oparte na zasadach, na których ufundowane jest istnienie każdego Państwa tj. na zasadzie władzy i podbojów, kłamliwej moralności religijnej i wyzysku mas pracujących. Michaił Aleksandrowicz pyta w charakterystycznie uszczypliwy dla siebie sposób "Czyż nie widzieliśmy, jak wielki naród francuski dwukrotnie ustanowił republikę demokratyczną, dwukrotnie został pozbawiony wolności i dał się wciągnąć w wojny zaborcze?"[104]. Tak, więc mimo założeń demokratycznych republika staje się ze swojej natury złem i nie można pogodzić się z jej istnieniem. Dlatego Bakunin z wielką żarliwością i osobistym, emocjonalnym podejściem rozprawia się z teorią umowy społecznej, którą zaproponował Rousseau.

Pierwszym błędem liberalnej umowy społecznej według Rosjanina jest samo powstanie umowy, która oparta jest, według Bakunina, na milczeniu. Bakunin ironizuje, że powstała ona po prostu z braku pomysłów liberalnych filozofów oświeceniowych, ponieważ po fiasku państwa teokratycznego czy koncepcji heglowskiej, ciężko było wymyślić coś sensownego. Anarchista rosyjski mówiąc o błędzie liberalnej umowy społecznej, rozpatruje tę teorię w kontekście aksjomatu wolności absolutnej każdego człowieka, spontanicznie żyjącego w społeczeństwie. Bakunin nie może zrozumieć jak człowiek pierwotny, który nie potrafił rozróżnić dobra od zła, który nie myślał, ponieważ nie wyszedł całkowicie ze stanu zwierzęcego, zgodził się dobrowolnie na zniewolenie i oddanie siebie pod rządy innych. Pyta z przekąsem: skoro człowiek dziki, według Rousseau, był całkowicie wolny, to jaki miał cel w tym, żeby godzić się na jakąkolwiek umowę i tworzyć "społeczeństwo"? Otóż odpowiedzią jest założenie, że ludzie zawarli umowę by bronić się przed zagrożeniami świata zewnętrznego oraz czuć się bezpiecznie w swoim towarzystwie. Bakunin idąc tym tropem konkluduje, błąd umowy społecznej objawia się w nieprawidłowym rozumieniu wolności. Przede wszystkim człowiek dziki, nie mógł być całkowicie wolny, ponieważ jako cześć świata zwierzęcego zawsze i w sposób naturalny podlega prawom przyrody. Wolność jest procesem długotrwałego wychodzenia człowieka ze zwierzęcości ku maksymalnemu rozwojowi psychicznemu i fizycznemu. Według liberałów człowiek pierwotny jest całkowicie wolny, ale jest wolny dopóki jego wolność nie styka się z wolnością innej jednostki, ponieważ wtedy musi dojść do konfliktu, inaczej nie potrzebne byłoby zabezpieczenie w postaci umowy społecznej. Ludzie zawierają umowę, tracąc cześć swojej wolności na rzecz utrzymania chociaż pewnej jej części, co ma być zagwarantowanie w prawie i kodeksach. Dla Bakunina nie jest to żadną miarą społeczeństwo, lecz jest to "społeczeństwo całkowicie pochłonięte przez państwo"[105].  Państwo zawsze prowadzi do despotyzmu, ponieważ "despotyzm nie jest bowiem kwestią formy państwa, lecz samej zasady państwa"[106]. Dlatego nawet państwo republikańskie oparte na powszechnym głosowaniu nie ma racji bytu, gdyż zawsze będzie ciemiężyć i wykorzystywać masy ludu, dzięki swojej uprzywilejowanej pozycji.

Zasadniczym problemem pojawiającym się w rozważaniach Bakunina na temat teorii umowy społecznej jest motyw powstania moralności w tak wytworzonym "państwie". Skoro umowa została zawarta przez ludzi dzikich, amorlanych, to jak zostały usankcjonowane kodeksy prawne czy molarne? Michaił Aleksandrowicz widzi jedyne rozwiązanie w przezorności oraz w interesie osobistym wynikających ze stosunków, które charakteryzowały ludzkość "przed umową", a opierały się one na walce i stykaniu się wolności jednostek. Miarą dobra musiał stać się sukces, wyznacznikiem zła porażka, natomiast sprawiedliwość była usprawiedliwianiem dokonanych czynów, czyli są to typowe cechy państwa współczesnego Bakuninowi. Za dobro uznano to co sprzyja ogółowi, co zaspokaja zbiorowy egoizm,  złem  określono to co mu zagraża oraz ogranicza jego ekspansję - tak doszło do powstania prawa. Bakunin dowodzi, że to jest zupełnym odwróceniem moralności ludzkiej, ponieważ opiera się na zasadzie Machiavellego - "cel uświęca środki", a cel zbiorowości ludzkiej, może być amoralny z punktu widzenia moralności indywidualnej. Rosyjski anarchista "dopuszcza" możliwość, że wybitna, genialna jednostka urodzona i wychowana pośród "dzikich", jest w stanie rozszerzać zasady umowy społecznej wśród współziomków. Niestety taka propozycja jest sprzeczna z założeniem "darwinizmu" bakuninowskiego. Po pierwsze, jeśli owa jednostka chciałaby nauczać lud zgodnie z zasadami logiki, to wymagałoby to dużo więcej czasu niż jedno pokolenie, czyli umowa społeczna została zawarta przez ludzi głupich. . Po drugie, Bakunin uważa, że taka jednostka nie mogłaby się wyłonić tuż przed lub tym bardziej tuż po podpisaniu "nieszczęsnej" umowy, ponieważ byłoby to niezgodne z teorią długotrwałego, ewolucyjnego rozwoju ludzkości. W tym miejscu teoria "milczącej" umowy całkowicie zaprzecza naturalnej, historycznie potwierdzonej, według Bakunina, genezie idei Państwa, opartej na przemocy.

Przyjmując, że władza w republice jest wybierana w powszechnych wyborach, Bakunin wnioskuje, że dla dobra ogółu powinni zostać zawsze wybrani ludzie najbardziej cnotliwi, szczerzy, najmądrzejsi, by bezinteresownie działać dla dobra wspólnego. Pierwszy zasadniczy problem polega na tym, że według Rosjanina każda władza deprawuje nawet najbardziej szlachetnego obywatela. Pokusy władzy są zbyt silne, żeby człowiek mógł się im oprzeć. W końcu zyskuje się pozycję uprzywilejowaną, wyższą,  dającą dużo zaszczytów i pieniędzy, co może być przyczyną różnic w definiowaniu tego co jest dobre "dla wszystkich obywateli". Wraz z władzą rodzą się zbędne różnice i konflikty między wydającymi rozkazy i stanowiącymi prawo, a ludźmi rządzonymi, co jest zjawiskiem nieuniknionym. Baknunin zakłada ironicznie, aby mogła istnieć i rozwijać się republika każde pokolenie powinno wydawać na świat odpowiednią liczbę ludzi, zarówno rozumnych jak i cnotliwych. Nie mogą być to ludzie tylko cnotliwi, ponieważ szybko doprowadziliby Państwo do ruiny. Również nie wystarcza tylko rozumność, gdyż groziłoby to wyzyskiem władzy. Kontrowersyjne założenie Michaiła Bakunina przekreśla, więc możliwość przetrwania republiki, ze względu na to, że w historii nie było jeszcze przypadku by każda następująca po sobie epoka zrodziła idealny rząd republikański.

 Skoro umowa została zaakceptowana przez ludzi dzikich, to na jakiej zasadzie owe nakazy były przestrzegane przez ogół nieodróżniający dobra od zła? Bakunin jedyne wytłumaczenie widzi w cudzie. Jednak, gdyby przyjąć taką teorię, to należałoby zastanowić się, po co w ogóle było potrzebne zakładanie Państwa, zawieranie umowy, gdyż również taki "cud" mógł wydarzyć się wśród ludzi pierwotnych, obdarzonych "całkowitą wolnością". W tym miejscu Bakunin dochodzi do sedna swoich rozważań: "Podstawą obu tych teorii (tj. "wolnego" Państwa i religii) jest założenie, że sami ludzie nie są zdolni pojąć i czynić dobra, ponieważ naturalne popędy nieodparcie skłaniają ich do czynienia zła"[107]. Oczywiste, więc staje się, że człowiek bez władzy zwierzchniej nie jest w stanie pojąć żadnych zasad moralności czy prawa. Wniosek jest tylko jeden, nieważne jak liberalne, demokratyczne będą Państwa, zawsze będą one deprecjonować ludzką godność, moralność, a przede wszystkim wolność. "Państwo nie będzie już nazywało się Monarchią, nazywać się będzie Republiką, lecz nie przestanie przez to być Państwem (...) urzędnicy Państwa będą się nazywali republikanami; lecz będą także opiekunami, pasterzami, lud zaś pozostanie wiecznie tym, czym był dotychczas - pozostanie trzodą"[108].

Anarchizm Michaiła Bakunina

Michaił Bakunin w ciągu swego życia miał  wiele różnorodnych zainteresowań natury filozoficznej, politycznej czy ekonomicznej. Za młodu interesował się metafizyką niemiecką interpretując ją z punktu widzenia głębokiej wiary, by z czasem zmienić ów punkt widzenia  na daleki, a wręcz wrogi Absolutowi. Następnie  uległ fascynacji polityką, porzucając rozważania teoretycznie, na rzecz praktycznego działania dającego podstawy do zmiany rzeczywistości. Abstrahując od pozycji światopoglądowych jakie przyjmował Rosjanin - zawsze centralnym punktem jego rozważań był człowiek, jego natura, sens istnienia i relacja ludzi z otaczającym ich światem. Wątki etyczne oraz antropologiczne były podejmowane przez autora Reakcji w Niemczech w każdej pracy oraz prawie w każdym liście, który napisał. Długa i kręta droga życia i rozważań (opisana szczegółowo w pierwszym rozdziale) doprowadziła ostatecznie "demona rewolucji" do sformułowania koncepcji anarchistycznej, która miała być jednocześnie finalną podpowiedzią dla ludzkości  jak żyć.

Dlaczego Bakunin wybrał akurat anarchizm? Odpowiedź jest oczywista - życie w Państwie jest z jego perspektywy wypaczeniem, zaprzeczeniem i zniewoleniem. Doszedł on do tego wniosku[109] bacznie obserwując ówczesne życie polityczne w całej Europie. Każda forma władzy państwowej, nawet najbardziej liberalna jest sprzeczna z godnością i wolnością ludzką. Tak więc to rozmyślania natury antropologicznej wraz z bacznym badaniem polityki doprowadziły Bakunina to tak "skrajnej" wydawałoby się koncepcji.

Dla ludzkości Państwo nic już nie może dobrego zrobić, więc musi zniknąć. Albo Państwo albo człowiek. Dość już wyzysku, kradzieży, zniewolenia większości przez mniejszość. "Każda historyczna epoka wyłania jakiś ogólnoludzki problem, przesłaniający wszystkie inne problemy bardziej osobiste i wyłącznie narodowe"[110] - tym problemem w dziewiętnastym stuleciu była wolność ludzka. Bakunin uważał, że wywołując "Rewolucję Socjalną" da ludzkości ostateczne wyzwolenie i szczęście, zamykając pewien zły, haniebny, jednakże konieczny rozdział w historii ludzkości. Kosmopolityzm, zdaniem Rosjanina miała stać się lekiem dla każdego człowieka, niezależnie od swojej narodowości, rasy, wieku, wyznania, stanu majątkowego czy klasowego. Michaił Aleksandrowicz chciał dać odpowiedź ludzkości na wskroś uniwersalną, tak by jego pomysł trafiał do serc, rozumów, ambicji, postaw moralnych każdego żyjącego człowieka. Cel szczytny, ale nadwyraz utopijny, czyli praktycznie niemożliwy do spełnienia. Jednakże mimo utopijności pomysłów Bakunina warto przyjrzeć się dokładniej propozycji rosyjskiego anarchisty.

Specyfiką Rewolucji proponowanej przez Bakunina był jej trzon, którym miał być lud, czyli większość mas chłopskich (ewentualnie w miastach mas robotniczych), która żyła od początku pojawienia się instytucji Państwa w biedzie, głodzie i wyzysku. Lud był otumaniony przez kłamstwa, propagandę, które były wykorzystywane przez mniejszość rządzącą, tak by żył on w ciągłej niewiedzy, głupocie, tak by sterowanie nim było nietrudniejsze od wypasu bydła. Mimo wszystko namówić chłopa do walki nie było rzeczą prostą, głównie ze względu na jego ograniczone spojrzenie na świat, na poddanie się rutynie codziennej pracy, przywiązanie do swojej roli oraz ze względu na wiarę w Boga, która sprytnie manipulowała sumieniem i duszą każdego niewykształconego chłopa. Bakunin w tym miejscu wskazywał na istotną rolę młodzieży, której zadaniem było "pójście w lud" i pokazanie mu właściwej ateistycznej, rewolucyjnej ścieżki. Jednak pod żadnym pozorem nie miało być to nauczanie z pozycji kogoś lepszego, wyższego. Lud należało zrozumieć, tak by poczuł się on i stał  się integralną częścią całości braterskiej, równej całości. Należało, więc pokazać, zgodnie z rozważaniami antropologicznymi Bakunina, centralne miejsce człowieka we wszechświecie, jako istoty samodzielnie kształtującej swoje życie, niepodlegającej nikomu - ani królowi, ani Bogu. Tak, więc pierwszym założeniem rewolucyjnym jest niejako uświadomić tragiczne, rozpaczliwie położenie ludu względem innych, tak by poprzez gniew był on wyraźnie pobudzony do czynu, który jest drugim warunkiem skutecznej walki o "równość, wolność i braterstwo". Trzeci warunek to pozytywny ideał, który oprócz negatywnej motywacji warunku pierwszego ma na celu ukazanie słusznego, dobrego wyjścia z beznadziejnej sytuacji chłopstwa tak by życie było godne, sprawiedliwe, pozbawione wyzysku ze strony władz. Jeśli te trzy czynniki zostaną spełnione Rewolucja Socjalna będzie niemożliwa do zatrzymania.

Cechą charakterystyczną bakuninowskiej rewolucji było to, iż miała ona być ogólnoświatowa. Lokalne np. narodowe powstania są bezcelowe. Mimo to uważał, że najlepiej predysponowani do Rewolucji Socjalnej byli Słowianie tj. Polacy czy Rosjanie ze względu na swój charakter narodowy i niechęć do instytucji Państwa, która została im siłą narzucona przez "Imperium Germańskie". Należy przede wszystkim pozbyć się tzw. patriotyzmu, który jest czymś nieistotnym w porównaniu z pojęciem ludzkości. Jest wytworem historycznym, a więc niejako sztucznym, utrzymującym instytucję Państwa "przy życiu". Bakunin nawołuje, żeby być lub stać się człowiekiem - a dopiero potem - mając wybór być Hiszpanem, Francuzem czy Polakiem. Adresatem Rewolucji jest więc ludzkość, a celem jej jest doprowadzenie do "unicestwienia wszelkiego wyzysku i wszelkiego ucisku, zarówno politycznego lub prawnego jak i rządowo­-administracyjnego, czyli tendencja do zniesienia podziału klasowego poprzez zrównanie wszystkich stanów pod względem ekonomicznym oraz likwidacji państwa, jako głównej ostoi wrogów ludu"[111]. Ma być to walka ostateczna, nawet na śmierć i życie, ale to już będzie zależne od okoliczności i przebiegu rewolucyjnych działań. Jedno jest pewne musi ona wybuchnąć jak najszybciej.

Dojrzała, finalna, anarchistyczna myśl Michaiła Aleksandrowicza była konsekwencją i kontynuacją słów napisanych w Reakcji w Niemczech, że radość niszczenia jest też radością tworzenia. Bakunin oprócz nawoływania do obalenia zastanego porządku polityczno-ekonomicznego, daje swoją pozytywną propozycję jak powinno wyglądać odbudowane życie  ludzkie na gruzach starej, pełnej zła i krwi historii naszego gatunku. Idea Rosjanina to nowatorski pomysł anarchizmu kolektywistycznego, który inspirowany był pomysłami socjalizmu[112], komunizmu[113], gminnowładztwa[114] oraz wszelakimi przekształceniami i pozostałościami po studiach nad filozofią niemiecką z okresu młodzieńczego. Oczywiście nie należy umniejszać wpływu  jaki na postawę anarchistyczną miał przebieg życia Bakunina tj. udział w rewolucjach w wielu krajach Europy czy straszliwe kilkuletnie więzienie w twierdzach w Austrii i Rosji. Tak więc mechanizm działania władzy państwowej znał Bakunin nie tylko z książek, ale z własnego doświadczenia, zatem jego zaciekła krytyka wydaje się nie być do końca niezasadna. Michaił Aleksandrowicz stworzył koncepcję w oparciu nie tylko o negatywne przesłanki, ale także odwołał się do miłości, wiary, fascynacji człowiekiem, poszanowania jego godności, wyjątkowości i indywidualności.

Bakunin swoją anarchistyczno-kolektywistyczną propozycję ułożenia stosunków międzyludzkich stara się potraktować w sposób obiektywny i uniwersalny, dlatego zagłębia się w studia antropologiczne by jego pomysł był  dokładny, rzetelny i "najbardziej zgodny z istotą gatunkową człowieka". Stąd sięga wstecz do momentu pojawienia się człowieka, który pierwotnie nie był związany z Państwem. Człowiek powstały w wyniku ewolucji z prostszych organizmów jest wolny, w przeciwieństwie do całego zwierzęcego świata. Jest częścią fauny, która zarówno jak i flora podlega działaniu praw przyrody, ale poza jej naturalnymi, wewnętrznymi powszechnymi prawami nie podlega żadnej innej zewnętrznej zależności. Niedorzecznością byłoby buntować się przeciw nim, gdyż są one integralną częścią istoty człowieka, który w wyniku procesu ewolucji pojawił się na świecie. Poza tym dzięki swojemu "Ja", czyli świadomości, rozumowi jest wolny[115] i może działać zgodnie z własnym sumieniem i dowolnie przekształcać przyrodę. Jednakże ludzka wolność, którą Bakunin nazywa absolutną, ma pewną granicę. Tą granicą jest wolność każdego współziomka. Jako istota gatunkowa każdy człowiek jest więc wobec innych równy, toteż naturalną przesłanką jest to, że stosunki między indywiduami powinny być oparte na  zasadzie równości, a nie na zasadzie narzuconej z zewnętrz -  zasadzie państwowej dokonującej podziału na rządzących i rządzonych. Nie może nikt nikogo sobie podporządkowywać, ponieważ złamałby zasadę pierwotnej wolności. W wyniku działania instynktu gatunkowego pojawia się solidarność wśród członków danego gatunku. Chęć podtrzymania gatunku wymaga solidarnej, równej pracy każdego członka społeczeństwa. Również w tej sytuacji relacje budowane są zgodnie z prawami przyrody, które dzięki specyfice ludzkiej istoty zostają wzbogacone i nieco urozmaicone. Wynika to z faktu, iż mimo wszystko życie zwierząt danego gatunku jest uboższe o wolność ( jako wypadkową działania instynktu egoistycznego) emocje, rozum, zrozumienie, samoświadomość od życia homo sapiens sapiens. Wydawałoby się, że Bakunin dopiął swego ujmując z perspektywy obiektywnego badacza ludzkie pochodzenie. Jednak nie ustrzegł się subiektywnej oceny  natury pierwotnego człowieka, którego uznał za dobrego[116], potrafiącego opanować w pełni swoje zwierzęce instynkty, co było wynikiem surowej i jednoznacznej krytyki "antropologii złej ludzkości" Kościoła Katolickiego. Dlatego też rozwiązanie Bakunina musiało być diametralnie różne.  Jednak biorąc pod uwagę cele do których dążył autor Imperium knuto- germańskiego należy mu owe uchybienia wybaczyć.

Wolność jest punktem wyjścia historii człowieka, jego rozwoju i doskonalenia wewnętrznego (umysłowego). Jednak kolejne etapy rozwoju człowieka obfitują w błędy, które muszą zostać popełnione, aby człowiek znów mógł uświadomić sobie wartość zagubionej w czasie wolności. Błędy o których mowa to wytworzenie Państwa oraz religii - bliźniaczych sióstr pozbawiających ludzkość tego co stanowi istotę człowieczeństwa, czyli swobody działania, ludzkiej moralności, sprawiedliwości i równości. Te dwa ludzkie, sztuczne, zewnętrzne w stosunku do człowieka wytwory zakuwają świat ludzki w kajdany zniewolenia, wyzysku, niesprawiedliwości i zafałszowania obrazu ludzkiej natury, jako złej, której potrzebny jest zwierzchnik, kierownik wskazujący "właściwą" drogę. Dzięki rozwojowi sił umysłowych, osiągnięciu samoświadomości człowiek nie ma innej możliwości jak powrót do stanu pierwotności - w tym sensie, iż na nowo musi stać się wolny. Ma stać się wręcz absolutnie wolny jako istota gatunkowa. Bakunin w dość barwny sposób porównuje wolność do historyjki żony Sinobrodego: Kobieta mając do dyspozycji ogromny pałac, nie mogła wejść tylko do jednego pomieszczenia. Co dla Bakunina było świadectwem zabrania jej pewnej części wolności, która jej się należała jako prawowitej mieszkance tegoż zamku. Nie można pozbawić człowieka choćby najmniejszej części jego wolności, nie pozbawiając go w ten sposób całkowicie jego prawa do działania w sposób wolny i niezależny.

Oczywiście powrót do "pierwotności" nie oznacza również zaniku lub regresu ludzkich możliwości intelektualnych. Ewolucji nie da się cofnąć. Dzięki fatalnym doświadczeniom i wnioskom wyciągniętym ze swojej historii człowiek jest w stanie wytworzyć harmonijne międzyludzkie współżycie pozbawione sztuczności i fałszu, czyli Państwa, władzy, Kościoła i Boga. Pierwotna gatunkowa równość, sprawiedliwość, wolność mogą urzeczywistnić się w naturalnym środowisku człowieka tj. w społeczeństwie, które jest udoskonaloną formą życia pośród zwierząt (jego naturalnym przedłużeniem), więc zależność kolektywu ludzkiego od społeczeństwa jest czymś wewnętrznie i logicznie uzasadnionym. Podporządkowując się  naturalnym prawom,  człowiek  może swobodnie rozwijać swoje talenty, pasje oraz całą swoją istotę. Dąży, dzięki swojej samoświadomości i pragnienia odkrywania do tego co jest jego "przeznaczeniem", czyli do wolności, do maksymalizacji swojego człowieczego "ja". W Państwie natomiast dobrem najwyższym jest potęga i rozwój sztucznego, unoszącego się ponad jednostkami tworu - "heglowskiego ducha obiektywnego". Dzięki życiu w społeczeństwie człowiek wspina się na wyższy szczebel rozwoju, z którego może wedle swojej woli przekształcać, modyfikować przyrodę, w celu maksymalnego udogodnienia swojego życia. Na tym polega wolność społeczeństwa ludzkiego wobec sił przyrody. W społeczeństwie istnieją naturalne, niczym nieskrępowane więzi oparte na obyczaju i tradycji łączące poszczególne jednostki. Są one spontaniczne, dobrowolne i szczere w przeciwieństwie do relacji panujących w Państwie, gdzie  obywatel jest skrępowany przez obce mu, zewnętrzne prawa i kodeksy, które wyznaczają granice jego pseudowolności.

Należy zaznaczyć, iż bezpaństwowość, anarchia bakuninowska nie oznacza całkowitego nierządu i bezprawia. Michaił Aleksandrowicz zaprzecza tylko możliwości osiągnięcia szczęścia i wolności w skostniały instytucjach państwowych. Jego być może utopijna wiara w dobro człowieka skłania go ku możliwości stworzenia takich warunków bytowych, społecznych, ekonomicznych etc., które nie wymagają żadnej ingerencji ze strony władzy. Jednak jako realista i racjonalista Bakunin wie, że należy ustalić pewne warunki, które powinna respektować ludzkość by nie zboczyć z celu do którego dąży, czyli ogólnoludzkiej wolności i szczęścia. Jak napisał Michaił Aleksandrowicz "Doskonałe społeczeństwo nie posiada rządu, lecz zarząd, nie posiada praw, lecz obowiązki, nie posiada kar, lecz środki naprawcze"[117].

Trzy zasady życia społecznego: wolność, równość i sprawiedliwość zostają, więc zmodyfikowane w taki sposób, żeby w jak najbardziej dokładny sposób określały organizację społeczną. Równość nie polega tylko na traktowaniu w taki sam godny sposób każdego członka społeczeństwa. Bakunin w Katechizmie Rewolucyjnym[118] napisał, że równość nie oznacza zrównania wszystkich pod względem możliwości intelektualnych, siłowych, mentalnych etc., gdyż byłoby to zaprzeczeniem wolności indywidualnej, o którą walczył  rosyjski anarchista. Nie dotyczy ta równość także kwestii majątkowych, gdyż one są wyłącznie uzależnione od możliwości zaangażowania w pracę i odniesienia sukcesu przez daną jednostkę. Bakunin postuluje, żeby każda istota ludzka miała równe i sprawiedliwe szanse na rozwój od najmłodszych lat. Chodzi mu mianowicie o dostęp do nauki, odpowiedniego wychowania oraz do satysfakcjonującej ilości środków materialnych, które mają stanowić fundament pomagający człowiekowi w wieku młodzieńczym.

Poprzez sprawiedliwość "ojciec anarchizmu kolektywistycznego" rozumie uzależnienie jakości życia tylko od osiągnięć i "owoców" będących efektem własnej pracy. Mając zapewniony równy start, ludzie osiągnąwszy pełnoletność są skazani wyłącznie na samodzielność i odpowiedzialność. Muszą (jeśli oczywiście chcą należeć do danej społeczności) pracować na siebie, by ich szczęście i dobrobyt zależał tylko od nich samych.

Z tych dwóch zasad wyłania się problem prawa dziedziczenia spadku po zmarłych rodzicach lub krewnych. Otóż według Bakunina należy całkowicie pozbyć się prawa dziedziczności, co wydaje się być naturalną konsekwencją zdefiniowanej równości i sprawiedliwości społecznej. Prawo spadkowe uznał za zbędną pozostałość po czasach sprzed Rewolucji Społecznej, czyli jest ono przykładem  niesprawiedliwości i nierówności społecznej, toteż Bakunin nie może go aprobować. Spadek wytwarza różnice klasowe w społeczeństwie, dzieląc ludzi na biednych i bogatych. Pozostawia biedne masy w niedoli, a gloryfikuje mniejszość uprzywilejowaną finansowo. Aprobując więc prawo dziedziczenia godziłby się Michaił Aleksandrowicz na nierówność, a więc jednocześnie niemożliwa byłaby wolność, gdyż te dwa fundamenty anarchizmu nie mogą pozostawać między w sprzeczności.

Poza tym reguły nakreślone przez Rosjanina odnoszą się wyłącznie do istot żywych. Wola zmarłego, więc nie może być brana pod uwagę, ponieważ jest czymś w rodzaju fikcji, niemożliwej do spełnienia. Intencje, poglądy tylko człowieka żyjącego mają moc sprawczą, a zajmowanie się jego "nieegzystencją' pozbawia ludzi godności i jest sprzeczne z prawami natury.

Rodzice mogą jedynie pozostawić dla swojego potomka pewną ilość pieniędzy, która nie będzie ani wyższa, ani niższa od majątku czy gotówki pozostawionej przez innych dla swoich pociech. Jest to konsekwencją prawa "równości punktów wyjściowych" każdego człowieka.

Jeśli chodzi o kwestie wolności to autor Katechizmu Rewolucyjnego uważa, że jest ona zarówno podstawą, jak i obowiązkiem ("prawem") każdego członka świata porewolucyjnego bez względu na płeć, kolor skóry czy pochodnie. Poszanowanie innego nazywa cnotą. Nie należy wychodzić z założenia, ze wolność drugiej osoby jest ograniczeniem lub zaprzeczeniem mojej wolności. Rzeczywista wolność polega  na uznaniu, poszanowaniu i potwierdzeniu przez wolność innych, co leży u podstaw  równości i sprawiedliwości[119], a także daje rzeczywistą szansę na moralny czy intelektualny rozwój każdego człowieka.

Wszelakie normy moralne i etyczne są naturalnie pochodzenia ludzkiego. To każde indywiduum jest twórcą ładu i porządku na świecie, a sumienie ludzkie ma stać się wyznacznikiem tego co prawe i sprawiedliwe. Prawda może być osiągnięta tylko poprzez pracę rozumu ludzkiego, oczywiście z tym zastrzeżeniem, że nie będzie to prawda absolutna, niezmienna, ponieważ nic w życiu ludzkim nie trwa wiecznie. Prawdy odkrywane w nauce mogą i powinny podlegać ciągłemu krytycznemu osądowi, tak by dochodzić do jak najbardziej rzetelnej i kompetentnej wiedzy. Antropocentryczne podejście Bakunina połączone jest z jego zaciekłym ateizmem. Tak więc by człowiek osiągnął pełnię swojego człowieczeństwa i stał się kreatorem świata należy usunąć wszelaką formę kultu Boga oraz usunąć służbę na rzecz Kościoła. Są to wynaturzenia niebezpieczne dla ludzkości, czego dowodem jest nasza historia pełna zbrodni, kłamstwa i barbarzyństwa, za co Michaił Aleksandrowicz obwinia Boga, Kościół wespół z Państwem. Bóg to wytwór umysłu ludzkiego, który jest tylko wyidealizowanym odbiciem swojego stwórcy. Jest to wynik słabo rozwiniętego mózgu ludzkiego, który w ten sposób chciał wytłumaczyć sobie genezę świata i sens życia. Jest to naturalna kolej, którą musi przejść człowiek by osiągnąć całkowitą wolność, by zrozumieć potęgę i wyjątkowość siebie i swoich możliwości jako jedynego "władcy" świata. Dlatego Bóg, który kazał klękać przed sobą człowiekowi musi zniknąć na zawsze, ponieważ jest przyczyną zła, niesprawiedliwości i upadku człowieka.

Rzecz jasna Bakunin zdaje sobie sprawę, że ostanie się pewien odsetek ludzi (w jego przekonaniu mały), który będzie trwać przy wierze, dlatego też pozostawia - zgodnie z absolutną wolnością sumienia i poglądów - możliwość oddawania czci Bogu, nawet budowania świątyń. Jednakże wyznawcy wiary będą pozbawieni "praw" publicznych (roszczeniowych np. w sądzie) oraz będą mieli zakaz wychowywania dzieci. Chodzi o to, że człowieczeństwo nie potrzebuje Boga jako drogowskazu, wręcz każda forma Absolutu jest zaprzeczeniem trzech filarów społeczeństwa anarchistycznego, dlatego też wiara musi liczyć się z restrykcjami, ale mimo wszystko nie może być zakazana.

Rosjanin nakreśla w bardziej szczegółowy sposób powinności, obowiązki oraz przywileje wynikające z przynależności do społeczeństwa, które ma zostać utworzone po zburzeniu starego porządku prawno-politycznego. Przede wszystkim jako osoba wolna,  każdy człowiek może sam stanowić o sobie, niezależnie od opinii innych. Życiowa droga każdego to jego indywidualna decyzja, ważne jest tylko by pamiętać, że po osiągnięciu dorosłości każdy musi zadbać i zarobić na swoje godne życie. Sposób w jaki będzie to czynić nie ma najmniejszego znaczenia. Kariera i praca są uzależnione od zainteresowań, uzdolnień oraz możliwości intelektualnych i fizycznych danej jednostki. Może robić ze swoim życiem wszystko co jest zgodne z jego sumieniem, nawet jeśli jego postępowanie jest sprzeczne z zasadami równości, sprawiedliwości i wolności lecz musi wtedy liczyć się z konsekwencjami wykluczenia możliwości korzystania z przysługujących mu praw publicznych (mowa oczywiście o osobach pełnoletnich) tj. pozbawiony zostanie prawa głosu lub ochrony. Podobnie jest z kwestią wolności słowa czy zakładania stowarzyszeń - nie są zabronione, ale gdy łamią ideę dobrego, szczęśliwego społeczeństwa, muszą liczyć się z dezaprobatą. Łamanie zasad przez ludzi nie może nigdy podlegać każe cielesnej, pozbawienia wolności lub życia. Amorlaność, kradzieże, wszelakiego rodzaju  występki czy dobrowolne poddanie się niewoli w celu zdobycia korzyści majątkowych to rodzaj niedoskonałości, choroby, który należy leczyć. Tak, więc pozbawienie praw publicznych nie jest dożywotnie, jeśli ktokolwiek wykazałby chęć poprawy lub skruchę, może być znów w pełni członkiem danej społeczności.

Każdy ma prawo oczekiwać od społeczeństwa ochrony, wychowania, możliwości kształcenia oraz finansowania dopóki nie uzyska pełnoletności (tak samo jako osoby dorosłe, które są niepełnosprawne, chore lub zbyt stare, żeby samodzielnie się utrzymywać). Wychowaniem dzieci zajmują się rodzice  do czasu kiedy nie okaże się, że metody i formy wychowawcze służą demoralizowaniu młodego człowieka. Gdy taka sytuacja będzie miała miejsce dziecko trafia pod opiekę kolektywu. Wynika z tego, iż co prawda rodzice są naturalnymi opiekunami dziecka, jednakże społeczeństwo rości sobie prawa do oceny jakości wychowania przyszłego wolnego człowieka. Warto zaznaczyć, że ochrona i opieka nad dziećmi rozpoczyna się już od chwili zajścia kobiety w ciążę.

Konsekwencją usunięcia religii jest to, że przestaje formalnie istnieć instytucja małżeństwa. Dwie pełnoletnie osoby odmiennej płci mogą w sposób wolny dobierać się w pary w zależności od ich upodobań. Mogą rozejść się w każdym momencie bez żadnych konsekwencji natury prawnej, nawet jeśli poczęli potomka, gdyż ma on zagwarantowaną ochronę społeczeństwa. Ewentualnie matka dziecka może otrzymywać pieniądze by zapewnić swojemu dziecku równe z innymi warunki rozwoju.

Jeśli chodzi o kwestię nauczania to niejako monopol według Bakunina ma posiadać szkoła. W żadnym wypadku nie mogą być do stowarzyszenia o charakterze religijnym, które zostały uznane za deprawujące i niemoralne. Celem nałożonym na szkolnictwo jest nauczanie zgodne z zasadami równości, sprawiedliwości i wolności tak by człowiek po ukończeniu szkoły miał wdrożony kodeks moralny oparty na poszanowaniu godności i honoru każdej jednostki, na poczuciu jedności i solidarności wszystkich ludzi oraz tak by kłamstwo, niesprawiedliwość czy tchórzostwo kojarzone były z wynaturzeniem i złem. Ważne jest też położenie nacisku na indywidualizm, predyspozycje i zainteresowania każdego ucznia, tak by rosło w nim wraz z wiekiem poczucie poszanowania swojej pracy, co miałoby przełożenie na zadowolenie z późniejszego życia "zawodowego".

Bakunin zajął się też rozwiązaniem problemu pracy, który był jedną z głównych przyczyn jego anarchistycznego buntu. Slogany wygłaszane przez rządzących o godności i poszanowaniu pracy są według Rosjanina tylko nic nie znaczącymi pustymi frazesami, wygłaszanymi przez uprzywilejowaną mniejszość, której obca jest idea pracy sprawiedliwej. Wynika to z "antycznej podstawy cywilizowanego świata", który sankcjonuje podział społeczeństwa na klasę pracowników fizycznych i klasę ludzi o wysokim statusie majątkowym, a więc "kaście" wyzyskiwaczy. Tak według Rosjanina wygląda tradycyjny podział ludzi w każdym Państwie - na rządzącą mniejszość oraz na pracujące miliony biednych robotników czy rolników, płacących przy tym ogromne podatki, wykonujących swoją pracę w niegodziwych warunkach sanitarnych, oddając swój czas wolny by udało im się zarobić na "przeżycie". Inaczej mówiąc, fundament Zachodniej Europy oparty jest na niesprawiedliwości, kłamstwie i sztucznym podziale ludzi na lepszych i gorszych. Bakunin uważa, że nawet religia głosząca hasła poszanowania ludzkiej godności i równości, nie wprowadziła żadnych realnych zmian w stosunkach i warunkach w jakich pracuje proletariat. Wręcz pogłębiła ona różnice między klasami społecznymi, czyniąc je jeszcze bardziej oddalonymi od siebie, zarówno duchowo jak i materialnie.

 Podział ten zrodził kolejny błędną i niepotrzebną nierówność - otóż Ci "uprzywilejowani" nie musieli  nigdy zajmować się pracą fizyczną, z kolei biedota nigdy nie miała nic wspólnego z pracą umysłową. Dzięki temu klasa "panów" mogła do woli cieszyć się wolnym czasem, korzystać w pełni z profitów pieniężnych, które były osiągane dzięki pracy robotników w fabrykach należących do bogatych[120]. Jednak, nie oznacza to, że wolny czas i praca umysłowa dobrze wpływają na kondycję moralną uprzywilejowanych. Jest odwrotnie - jak uważa Michaił Aleksandrowicz - czas wolny i lekka, "duchowa" praca są przyczynami rozleniwienia, otępienia oraz zamazują obraz pracy jako czynnika kształtującego godne i prawe życie. Bakunin niejako pod tym względem uznaje "wyższość" proletariatu nad "burżuazją", mówiąc, iż ze względu na ciężką pracę, warunki życiowe lud docenia i w pełni rozumie znaczenie równości, wolności i sprawiedliwości, które zna tylko z teorii, ale dzięki życiu pozbawionemu kodeksów prawnych, fałszywych filozofii i kłamstw metafizyki, rozumie ich sens. Po prostu ich życie, mimo tragicznych warunków jest bardziej ludzkie, czyli szczere, racjonalne i moralne. Jedyne co mogą w związku z tym robotnicy to "pocieszać się tylko tym, że stanowią piedestał cywilizacji, która zapewnia wolność nielicznej grupie uprzywilejowanych i demoralizuje ich"[121]. Dlatego Bakunin swój pomysł dotyczący pracy oprał na negacji tych dwóch czynników wypaczających ludzką pracę, która jest motorem napędowym zmian w życiu społecznym oraz która służy opanowywaniu świata przyrodniczego.

Bakunin dąży do wytworzenia w społeczeństwie równych warunków dla każdego członka danego Narodu czy gminy. Pierwszym i najważniejszym warunkiem spełnienia "bakuninowskiego marzenia" jest likwidacja prywatnej własności  ziemi. Ziemia ma być wspólna dla wszystkich - ma zostać zlikwidowany podział na posiadaczy ziemskich i wyzyskiwanych przez nich robotników. Jedynie tymczasowo można być zarządcą danego terenu, czyli niejako dzierżawić je od społeczeństwa. Wszelakie profity wynikające z uprawy ziemi należą do "dzierżawcy", jednak  trzeba zaznaczyć, iż ziemia po śmierci "właściciela" nie może być odziedziczona przez potomstwo.

Praca ma być jedynym wyznacznikiem dobrobytu danego człowieka. To do czego jednostka dojdzie będzie, więc uzależnione od wkładu, chęci, możliwości i wysiłku włożonego w dziedzinę, którą będzie się zajmował. Oczywiście forma pracy jest również wolnym wyborem każdego, niezależnie od płci, rasy czy posiadanego majątku (przy założeniu, że osoba jest pełnoletnia). Bakunin postuluje aby praca była połączeniem wysiłku umysłowego i fizycznego, przez co dany człowiek będzie mógł podczas pracy doskonalić np. nie  tylko siłę swoich mięśni, ale i intelekt, moralność i vice versa. Poza tym, Bakunin argumentuje, iż taka praca będzie bardziej wydajna oraz "ludzka" niż monotonna praca czy to psychiczna czy fizyczna, gdyż człowiek będzie wykorzystywał maksimum swych możliwości w czynnościach przez siebie wykonywanych.

Sprawność, szybkość produkcji oraz jej jakość ma zostać usprawniona przez wytworzenie warunków do pracy stowarzyszonej. Oczywiście Bakunin zaznacza, że takie stowarzyszanie ma powstać jedynie na zasadach wolnego wyboru. Rosyjski anarchista uważa, iż taka praca skróci godziny potrzebne do wykonania danego zadania, dzięki czemu robotnik będzie w stanie wytworzyć więcej w krótszym czasie, jak również zarobi więcej przy mniejszym wysiłku. Do tego współdziałanie z różnymi ludźmi może tylko pozytywnie wpłynąć na rozwój intelektualny bądź moralny danej jednostki - również w pracy kolektywnej dalej obowiązują zasady tworzące więzi społeczne, czyli równość i sprawiedliwość. Rzecz jasna Bakunin jest świadomy faktu, iż taka forma  organizacji pracy jest pożądana i skuteczna tylko w niektórych przypadkach np. przemyśle czy nauce. Natomiast działanie w sferze sztuki jako formie ekspresji indywidualnej nie może być więc wynikiem współdziałania, jednak wyjątki, o których wspomina Rosjanin nie zaprzeczają, iż był gorącym zwolennikiem wspólnot pracujących.

Bakunin zaproponował również rozwiązanie kwestii stosunków i organizacji ludzkości po wybuchu Rewolucji Socjalnej, po której mają zostać zniesione wszystkie formy sprawowania rządów, czyli unicestwiona zastaje idea Państwa. Bakunin przez szereg lat analizował różne rozwiązania dotyczące zorganizowania idealnego ustroju . Początkowo był zwolennikiem Federacji Wszechsłowiańskiej, potem Stanów Zjednoczonych  Europy by w końcu uznać, że najlepszym rozwiązaniem jest anarchizm kolektywistyczny. Żaden z jego pomysłów m.in utworzenia Federacji Słowiańskiej nie mógł ostatecznie zadowolić Rosjanina, ponieważ zdawał on sobie doskonale sprawę, że nawet po zwycięstwie Słowian, dojdą oni do władzy nad innymi, czyli utrzymany zostanie dalej "stary państwowy porządek polityczny". Nic poza anarchizmem nie ma racji bytu by wolność była fundamentem życia ludzkiego. Państwo co prawda utożsamiał  Bakunin z Niemcami[122], jednak realnie wiedział, że celem nie może być tylko zniszczenie pangermańskiego imperium, ale wyzwolenie całego świata.

 Podstawą wolnej, wszechświatowej federacji ma być autonomiczna gmina, która powinna  być niezależna prawnie, zrzeszona w sposób dobrowolny, gdzie głos w sprawach publicznych będzie mógł zabrać każdy, kto osiągnie pełnoletniość oraz każda taka jednostka "administracyjna" ma posiadać  własną konstytucję (nie może być zaprzeczeniem ogólnych zasad równości, wolności i sprawiedliwości), która regulować ma stosunki społeczne np. w pracy czy szkole.  Tak samo ma być zorganizowana prowincja, z tą różnicą, iż prowincja ma być  "pojęciem szerszym" tj. na stanowić wolną federację dowolnej ilości gmin. Jej zadaniem ma być niejako czuwanie nad przestrzeganiem w gminie "prawa" wolności absolutnej każdej jednostki.  Dalszym etapem będzie naród lub region, który ma być składową prowincji, które wyrażą chęć przyłączenia się do danego narodu.

 Bakunin poddaje krytyce do tzw. prawo historyczne, które następnie kategorycznie odrzuca. Owo prawo było dotychczas podstawą roszczeń, wojen i agresji w polityce międzynarodowej. Dzięki niemu kraje mogą rościć sobie prawo do podboju innych narodowości, grabieży ziem lub przywłaszczania siłą słabsze krajów jako swoich wasali, odwołując się do historycznej przeszłości, kiedy dane Państwo było zależne prawnie czy konstytucyjnie od innego. Aby wyeliminować tę niesprawiedliwość, należy oprzeć zrzeszanie się narodów na zasadzie własnego, wolnego wyboru, zgodnie z własnymi potrzebami i intencjami. Trzeba zacząć układać stosunki międzynarodowe praktycznie od nowa, chyba, że dane narodowości pragną obopólnie utrzymać między sobą współpracę. Do tego warto zaznaczyć, iż współpraca między narodami lub przynależność do danego narodu nie jest wieczna, można się jej wyrzec w każdym momencie, jeśli dana społeczność będzie miała taką wolę lub będzie zagrożona przez swojego "współpracownika". Tak, więc Bakuninowi śni się wolny związek wszystkich narodów na świecie oparty na całkowitej wolności, równości i sprawiedliwości, zaufaniu, szczerości jako fundamentach kształtujących życie wszystkich ludzi na Ziemi. Powstanie tego związku być poprzedzone przez ogólnoświatową Rewolucję Socjalną. Porządek i ład porewolucyjny ma zostać ufundowany na naturalnym prawie rozwoju natury tj. od dołu ku górze, od organizmów prostych do złożonych, co oznacza w świecie ludzkim organizację od gmin ku federacji ludzkości.

Jak widać jednoznacznie została odrzucona możliwość istnienia jakiegokolwiek Państwa, jako kolebki zła i nienawiści, ale z kolei Bakunin nie potępił całkowicie pojęcia Narodu. Co prawda również jest to wytwór sztuczny tj. naród jako państwo, jednak samo zrzeszenie ludzi mających wspólną historię, tradycję, kulturę i przodków nie ma w sobie niczego, co należy potępić. Jednak zasada narodowościowa, mówiąca o podziale terytorialnym, ze sztucznie, historycznie wyznaczonymi granicami utrzymującym hierarchię mocarstw i państw słabych, nie może być zasadą organizującą świat porewolucyjny, ponieważ może być ona w dalszym ciągu argumentem na rzecz utrzymania Państwa, a więc niesprawiedliwości i krzywdy ludzkiej. Taką narodowość nazywa Michaiła Bakunin "wyrazem reakcyjnego przeciwstawienia się duchowi rewolucji; w istocie ma ona charakter wybitnie arystokratyczny"[123], a więc subiektywny, relatywny, a nie uniwersalny jak wolność. Bakunin akceptuje  istnienie narodu, jednak tylko pod warunkiem, iż jest on wynikiem zgody przynależności do danego kraju przez daną grupę, stowarzyszenie, gminę czy prowincję. Jeśliby doszło do sytuacji, że dany naród chce pozostać w stosunku poddańczym do swojego "pana" to oczywiście ma do tego prawo, ale musi liczyć się z konsekwencjami pozbawienia go wszelakiej pomocy i nawet wykluczenia z światowej federacji (oczywiście do czasu, aż zmieniłby on swoją decyzję).

Stąd też  podobny ton wypowiedzi cechuje Bakunina jeśli chodzi o pogląd na temat patriotyzmu. Twierdził, iż " Patriotyzm, który każe dążyć do zjednoczenia, lecz przesłania sprawę wolności, jest złym patriotyzmem"[124]. Celem ludzkości jest zjednoczenie w duchu wolności absolutnej, a nie w duchu osiągnięcia profitów i zysków przez  lokalne interesowne krajów, które jak zostało dowiedzione służą bogaceniu się nielicznych uprzywilejowanych, bądź stoją na straży abstrakcji takich jak religia, Bóg czy Państwo. Patriotyzm, pochodzenie są czymś drugorzędnym i wtórnym wobec istoty ludzkości, którą jest pierwotny, wolny człowiek, nieprzynależący do żadnej organizacji, kultu czy narodowości. Dlatego też Bakunin musiał rozprawić się z wyżej wymienionymi zagadnieniami, by pozbyć się nieporozumień i błędnego, często stereotypowego rozumienia przynależności etnicznej.

Narody, respektując poszanowanie zasad wolności mają stworzyć sieć współpracujących, równoprawnych podmiotów, które miałaby objąć wszystkie narody na kuli ziemskiej. Relacje między podmiotami owej federacji mają mieć oparcie w  ogólnoludzkich zasadach etycznych i moralnych. Poczynając od indywidualnej osoby, a kończąc na związku narodowościowym - każdy jest wolny i może stanowić o swoim życiu wedle własnego uznania. Nikt (kraj czy człowiek) nie ma obowiązku przynależeć do "bractwa wolności", jeśli nie chce, jednakże wtedy będzie dany podmiot pozbawiony prawa głosu w sprawach czy to gminy czy narodu. Zalążek kolektywnej współpracy międzynarodowej ma być również podłożem Rewolucji Socjalnej, po której zapanować na idea człowieczeństwa na całym świecie. Walka, która zostanie stoczona ma służyć szczytnej idei, a więc wszelakie środki wiodące do osiągnięcia tej idei są dozwolone. Jednakże, po zakończeniu procesu rewolucyjnego, wojsko, broń czy uzbrojenie mają być używane tylko w przypadku agresji na jakiś kraj należący do związku. Każdy staje się żołnierzem w sytuacji zagrożenia, a więc Bakunin będzie starał się w przyszłym "systemie" wdrożyć wszechobejmującą zasadę "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego" w imię wolności i dobra ludzkiego życia.     Michaił Bakunin postuluje również, aby wyznacznikiem dobrobytu narodów stała się ich wewnętrzna praca oraz szerzenie idei wolności i równości wśród swoich obywateli. Należy skończy raz na zawsze z kojarzeniem siły Państwa z jego możliwościami zbrojnymi, ekspansją terytorialną czy potęgą monarchy lub rządu.

Być może wiele  kwestii poruszonych przez autora Federalizmu, socjalizmu i antyteologizmu w jego koncepcji anarchizmu kolektywistycznego wydaje się być niedorzecznymi lub kontrowersyjnymi i łatwymi do obalenia, jednak należy podejść do pomysłów Rosjanina z nieco mniejszym dystansem. Czyż jego postulaty nie wydają się być rzeczywiście prawe i słuszne z ludzkiego punktu widzenia, mimo pewnych niekonsekwencji lub braku spójności anarchistycznej koncepcji? Wiadomo, że Bakunin kochał ludzi i dlatego nie potrafił oddzielić emocji od teoretycznego, akademickiego rozważania na temat dla niego najważniejszy. Były to marzenia, swoista utopia dlatego też były one pozbawione precyzji i konsekwencji i często niestety musiały być oparte na istniejących już składowych starego, państwowego systemu. Jak napisał J. Śmiałowski "Anarchia Bakunina nie jest więc ścisłym tego słowa znaczeniu bezrządem, ale specyficznego typu rządem opierającym się o zasady ludowładztwa, zasady sprawiedliwości, a w sferze ekonomicznej, o ideał dobrobytu powszechnego, zorientowanego na pracę"[125]. Jednak Bakunin czuł, że z obecnego stanu państw i stosunków międzynarodowych opartych na akceptacji Państw jako podmiotu politycznego nie da się już nic nowego wykrzesać. Należało, więc zburzyć zastany system i spróbować odbudować relacje międzyludzkie oparte  nie na kodeksach, prawach, zakazach czy nakazach wymyślonych przez mniejszość np. kapłanów, ale na podstawowych, pierwotnych uczuciach kształtujących więzi międzyludzkie, czyli na poszanowaniu twórczego pierwiastka, jakim było życie oraz na wolności absolutnej każdego. Być może założenie Bakunina o pierwotnej dobroci ludzi było fałszywe i pozbawione możliwości praktycznej realizacji, jednak była to kusząca obietnica w myśl której społeczeństwo  "będzie raczej złożone z rozmaitych ludzi o różnorodnych zaletach i talentach, z których każdy odnosi korzyść ze współżycia z innymi, każdy uzupełniając pozostałych, jest źródłem wielkiej użyteczności i przyjemności dla innych. I każdy woli być otoczony przez konstelacje innych o różnorodnych zaletach i talentach równych jego zaletom i talentom, niż świecić samotnym blaskiem w grupie innych względem niego miernych. Wszyscy hołbują indywidualność pozostałych, korzystając w pełni rozwoju przez innych tych aspektów i możliwości, które sami zostawili nierozwinięte"[126].

Różne drogi wyzwolenia ludzkości, czyli konflikt Michaiła Bakunina z Karolem Marksem

Niewątpliwie Karol Marks i Michaił Bakunin są najbardziej znanymi i najbardziej wpływowymi przedstawicielami wywodzącymi się z kręgu lewicy młodoheglowskiej. Jednak punkt wyjścia, czyli interpretacja filozofii Hegla, która połączyła umysły dwóch radykałów, była zarazem punktem różnicującym pomysły odnoszące się do kondycji, jak również przyszłości historii ludzkości. Młody Marks poznawszy osobiście w latach czterdziestych dziewiętnastego wieku Michaiła Aleksandrowicza uświadomił sobie, że Rosjanin ze względu na swój temperament, siłę inspirowania i oddziaływania na ludzi będzie dla jego poglądów wielkim zagrożeniem. Fanatyzm, skrupulatność, dystans i metodologiczny chłód rozważań Niemca spotkał się z  żywiołowym, spontanicznym, nieokiełznanym "demonem" chaosu, jakim był Bakunin. Dwa wybitne umysły oraz dwa różne charaktery stanęły naprzeciw siebie w walce o wyzwolenie ludzkości, w walce o szczęście i dobrobyt ogółu. Mimo, że anarchizm Bakunina narodził się w latach sześćdziesiątych dziewiętnastego wieku, to już w 1848 roku Marks używając nieczystej zagrywki chciał zdyskredytować Rosjanina jako człowieka godnego zaufania. Oskarżył publicznie przyszłego ojca anarchizmu o szpiegostwo agenturalne na rzecz carskiej Rosji. Co okazało się oczywiście nieprawdą, co potwierdziła również George Sand, którą Marks chciał włączyć w spisek przeciw Bakuninowi. Świadczy to o strachu, szacunku przed możliwościami myśli i czynu trzydziesto cztero letniego wówczas Rosjanina.

Apogeum konfliktu miało miejsce w drugiej połowie lat sześćdziesiątych dziewiętnastego wieku po przyłączeniu radykalno-"anarchizującego" Międzynarodowego Aliansu Demokracji Socjalistycznej Bakunina w szeregi Międzynarodowego Stowarzyszenia Robotników, któremu przewodził Karol Marks. Marks dostrzegał ryzyko i jednocześnie zagrożenie, które było związane z osobą Michaiła Bakunina. Nie pomylił się ani trochę -­ Bakunin poprzez Federację Jurajską chciał doprowadzić do zmiany w strukturach i organizacji Międzynarodówki. Miał być to wzór i preludium zrzeszania się w federację związaną ze sobą w sposób równy i spontaniczny, co było przejawem jego myśli anarchistyczno-kolektywistycznej. Mało tego, "Bakuninowskie sekcje domagały się  przekształcenia Rady Generalnej w biuro statystyczno-informacyjne"[127], czyli również miała być to zmiana stawiająca na zarządzanie, a nie rządzenie. Despotyczna, pragnąca władzy absolutnej osobowość - jak mówił o Marksie Bakunin - nie mogła znieść powstających różnic wewnątrz Stowarzyszenia, dlatego też wszelkimi siłami starał się usunąć z organizacji robotniczej niewygodnego rywala, którego pozycja stawała się coraz mocniejsza. We wrześniu 1872 roku odbył się Kongres w Hadze w pracach którego po raz pierwszy wziął udział sam Karol Marks, co świadczyło o jego zawziętości i determinacji by Bakunin rzeczywiście został wykluczony z łona Międzynarodówki. Frakcja bakuninowska uległa pod naporem sprzymierzeńców autora Manifestu Komunistycznego i Michaił Aleksandrowicz został ostatecznie skreślony z listy członów Międzynarodowego Stowarzyszenia Robotników.

Pomijając różnice charakterologiczne i wzajemną niechęć obydwu przeciwników należy jednak zwrócić uwagę na różnice merytoryczne w poglądach propagatorów socjalizmu, które mimo wszystko nie były uwolnione od uszczypliwości i podejścia emocjonalnego do oponenta.

Pierwszym zasadniczym punktem odmienności stanowisk Bakunina i Marksa jest charakter jaki powinna przybrać nieunikniona Rewolucja Socjalna. Oczywiście na samym początku należy zaznaczyć, iż dla obydwu punktem wyjścia była krytyka zastanej kapitalistyczno-burżuazyjnej  rzeczywiści, na którą żaden z nich nie mógł przystać, ponieważ uważali oni ją za siedlisko niesprawiedliwości, wyzysku i nierówności społecznych. Na tym podobieństwa się kończą ­- drogi do wyzwolenia ludzkości są świadectwem, że nie było możliwości dojścia do kompromisu przez tą dwójkę. Bakunin skrytykował pomysł sposobu walki o przyszłości i dobro ludzi jaki zaproponował pochodzący z Trewiru Marks. Mianowicie Rosjanin nie mógł zrozumieć faktu, iż socjaldemokraci chcieli przejąć władzę w sposób pokojowy wygrywając w wyborach parlamentarnych, czyli pragnęli obalić Państwo, istniejący ustrój używając form i metod wykorzystywanych powszechnie przez wspólnego wroga. Autor Państwowości i anarchii nie widział innej możliwości aniżeli oddolna, ludowa, powszechna, natychmiastowa rewolucja, która miała doszczętnie i całkowicie zniszczyć instytucję Państwa. Tak więc metoda marksistowska według stanowiska anarchistycznego była wewnętrznie sprzeczna i zarazem skażona pierwiastkiem państwowości.

Idąc tym tropem, Bakunin nie rozumiał idei przejęcia rządów (chociażby chwilowych) przez partię socjaldemokratów w celu obalenia Państwa, co było przecież wynikiem jego wcześniejszej krytyki pojęcia władzy, która zawsze deprawuje nawet najbardziej prawych i moralnych ludzi. Wszelka władza, nawet najbardziej uczonych czy racjonalnych ludzi jest złem na które nie ma zgody, dlatego też pomysł tymczasowej dyktatury proletariatu, którą proponował Marks jest nie do przyjęcia przez Rosjanina, który ironicznie pytał " po co umacniać państwo, skoro chce się jego likwidacji? To nonsens"[128]. Przejściowy okres sprawowania władzy przez proletariat nie może doprowadzić, więc do unicestwienia wroga, a nawet istnieje duża szansa, że Państwo wręcz przetrwa tylko, że w innej nieco postaci niż dotychczas, ale dalej będzie dyktaturą mniejszości. W opinii Bakuknina nie może, więc być mowy o Rewolucji, ale jedynie zmianie "kosmetycznej". Dodatkowo Michaił Aleksandrowicz jest zdania, iż grupa wybranych, która będzie rządzić po rewolucji, a także logicznie z tego wynika, że również przed (czyli będzie miała charakter scentralizowany, odgórny) doprowadzając walkę do zwycięstwa, nie pozbędzie się zdobytej władzy (co implikuje jej definicja), a więc powstaną rządy proletariatu nad proletariatem, gdzie główną rolę według Wacława Machajskiego, "odegraliby naukowcy i inni technicy"[129].

Dalszym argumentem dyskredytującym Marksową koncepcję jest idea podmiotu, "wykonawcy" przewrotu polityczno-rewolucyjnego - mianowicie proletariatu. Po pierwsze klasa robotnicza, nawet przejąwszy władzę, będzie reprezentantem tylko swoich interesów, a nie interesów (czy jak woli Bakunin instynktów) ogólnoludzkich. Walcząc z burżuazją i kapitalizmem robotnik według Michaiła Aleksandrowicza, ma zawężony punkt widzenia, w którym uwzględnia tylko niesprawiedliwość, wyzysk wynikające ze stosunków produkcji i pracy. W pomyśle Marksa brak jest uwzględnienia egzystencjalnego pierwiastka człowieczeństwa odwołującego się do wolności, równości i sprawiedliwości, a jest tylko pracownik. Po drugie problem pojawia się podczas "okresu przejściowego", w którym trudno przewidzieć co stanie się z klasą rządzącą, czyli z burżuazją. Czy wszyscy dobrowolnie zrozumieją swój błąd i  przejdą na stronę proletariatu by utworzyć społeczeństwo bezklasowe? Z tego wynikałoby, że nie będzie możliwy pomysł tymczasowej Państwowości i rządów proletariatu, ponieważ nie będzie podziału na rządzących i rządzonych, a więc jest to, według Michaiła Aleksandrowicza, pomysł absurdalny.  Kolejne pytanie odnosi się do środków jakimi proletariat chce całkowicie osłabić swojego wroga, aby zniknął? Jakim cudem wyzyskiwacze mają pozbyć się swoich przywilejów i zgodzić się na socjalizm? Przypuszczać można, iż dalej pozostaną dwie antagonistyczne w stosunku do siebie klasy -  rządzących i rządzonych, z których każda będzie miała inne cele i ideały niemożliwe do pogodzenia, choćby ze względu na uwarunkowania ekonomiczne.

Marks nie pozostaje dłużny Bakuninowi również pytając w podobny sposób czy w bakuninowskiej rewolucji wszyscy staną się ludem i kto będzie na dole, a kto na górze. Jednak różnica między ich pomysłami sprowadza się do powodów, do czynników napędzających rewolucję. Mianowicie w opinii Rosjanina, Karol Marks widzi w rewolucji przyczyny o charakterze wyłącznie ekonomicznym, stąd jego błędy, a przede wszystkim niezrozumienie istoty tego co ma się stać w przyszłości ze światem ludzkim (przy czym Marks mimo krytyki Rosjanina dalej uważał, iż to jego pogląd jest naturalnie obiektywny, nazywając koncepcję Bakunina reakcyjną, gdyż nie odpowiadała ona tendencji rozwojowej). Stąd też zasadny może być zarzut o antyhumanizm postawiony Marksowi przez Jacka Uglika. Marks nie dostrzega nic poza ekonomią, poza czymś w rodzaju heglowskiego ducha obiektywnego. Widzi tylko klasę robotniczą, pracownika, kapitalistę, proletariat czy istotę gatunkową, rzadko kiedy używając sformułowania człowiek. Widzi ideę, zamiast indywiduum, dlatego też, według Uglika, bakuninowska krytyka "socjalizmu państwowego" Marksa jest trafna, a zarazem bardziej ludzka, stawiając  godność i wolność jednostki na pierwszym planie. Z kolei jedyna "wolność" o jakiej mówił Marks dotyczyła pozbycia się alienacji wytworu od wytwórcy. Co prawda wspominał on o potrzebach ludzkich zniweczonych przez ciężką robotniczą ("niewolniczą" pracę), jednakowoż wydaje się owa istota gatunkowa człowieka, o którą walczył była rezultatem tylko warunków ekonomicznych, gdzie byt określa świadomość. Inaczej niż Michaił Aleksandrowicz, który uznawał istotę gatunkową jako wolną, równą i świadomą, ale oczywiście zależną od praw przyrody.

Konkludując ten wątek - błąd rewolucji Marksistów polegał na przeprowadzeniu zmian najpierw o charakterze politycznym, a dopiero potem ekonomicznym, co Bakunin uważał za niewybaczalną pomyłkę. Rosjanin stał na stanowisku, iż "transformacja ekonomiczna i polityczna powinny nastąpić równocześnie w toku procesu rewolucyjnego"[130] wtedy dopiero możemy oczekiwać zarówno wyzwolenia każdej żyjącej jednostki, jak i zmiany stosunków gospodarczych. Jeśliby wprowadzić najpierw zmiany polityczne tj. przejąć władzę to będzie to dopiero połowa sukcesu[131], ponieważ stosunki ekonomiczne dalej pozostaną pod jurysdykcją zwalczanej burżuazji, czyli dalej trwać będzie konflikt interesów dwóch klas. Powstałą po takiej "rewolucji" organizację społeczeństwa można będzie jedynie nazwać socjalizmem burżuazyjnym, a więc będzie to specyficzna forma Państwowości. Czyli historia zatoczyłaby koło - poddany stałby się wyzyskiwaczem, mającym władzę polityczną i chcącym również posiadania władzy ekonomicznej, a wyzyskiwacz stałby na pozycji poddanego walczącego o utrzymanie swoich praw, których nie zdołała mu (jeszcze) odebrać nowa siła rządząca. Dlatego nie ma innego wyjścia aniżeli całkowita, ludowa, ogólnoświatowa rewolucja społeczna, obalająca jednocześnie skostniałą władzę polityczną, jak również przeżytki i zwyrodnienie kapitalizmu. Celem takiej rewolucji jest organizacja społeczeństwa wolnego opartego na zasadach dobrowolnego kolektywizmu federacyjnego.

Pomysły rewolucyjne i konsekwencje z nich wynikające zarówno Bakunina jak i Marksa są wynikiem ich pomysłów historiozoficznych. Mianowicie Bakunin zarzucał swojemu pruskiemu oponentowi, że ten dzieje ludzkości oparł na warunkach materialnych, ekonomicznych. Proces dziejowy staje się więc odbiciem zmieniających się warunków ekonomicznych (tj. stosunków produkcji, sił wytwórczych etc.), co powoduje, iż Bakunin nie może przystać na Marksowy monistyczny fatalizm procesu dziejowego. W materializmie historycznym nie zauważa Rosjanin żadnego pierwiastka ludzkiego, nie w  nim wolności, istnieje tylko obiektywny determinizm, którego niezależnym od "woli" człowieka celem jest komunizm[132]. Mało tego, Bakunin zarzuca Marksowi brak uwzględnienia warunków kształtujących historię człowieka takich jak. rasa, temperament, charakter narodowy czy indywidualny, sprowadzając nasze dzieje do zdecydowanie heglowskiej interpretacji rozwoju ludzkości. Oczywiście całkowicie rosyjski anarchista nie może zdyskredytować roli ekonomii w procesie historycznym, jednak traktuje ją tylko jako część zwierzęcej, prymitywnej strony człowieka, czyli warunków  pierwotnej, wolnej społeczności, w której rozpoczyna swoje życie wolny człowiek. Stąd też ważniejsze dla Bakunina w kształtowaniu historii są dwa inne warunki rozwoju tj. myśl i bunt, które są podstawą jego rozważań antropologicznych i historiozoficznych[133]. Istotna różnica w poglądach tych filozofów polega na tym, że Bakunin wie, że historia ma sens, ponieważ tworzy ją człowiek, który jako twórca inspirowany jest stałymi, ogólnoludzkimi wartościami takimi jak wolność czy równość, a z kolei historia u Marksa jest wynikiem koniecznego występowania po sobie amoralnych faktów historycznych wynikających z warunków ekonomicznych, traktując kwestie etyczne jako wtórne, subiektywne a nawet relatywne. Jak uważa Jacek Uglik wspierając indywidualizm bakuninowski "Egzystencja ludzka nie ogranicza się do schematów, statystyk i podziałów, nie daje się wyliczyć. Marks pokazał tylko jedną stronę rzeczywistości, a rościł sobie prawo do całościowego opisu"[134].

Sednem sporu między obydwoma filozofami jest więc podejście do indywidualnego człowieka i organizacji porewolucyjnego społeczeństwa. Punktem wyjścia, zarówno dla Bakunina, jak i Marksa było zetknięcie się z poglądami komunistycznymi (m.in. Weitlinga), które odcisnęły piętno na późniejszych pomysłach obydwu myślicieli, ale też znacząco ich poróżniły. Otóż Bakunin dostrzegał to, że komunizm jest zjawiskiem nieuniknionym i naturalnym (w Europie Zachodniej), jednak zaakceptować formuły wolności zaproponowanej w projekcie filozofii komunistycznej. Rozumiał, że komuniści mają słuszne racje by rozwiązać palące problemy ludności związane z kwestiami materialnymi, ale nie mógł przystać na rozwiązanie ogół jako dobro nadrzędne wobec jednostki. Wolność indywidualna była jego religią, była przyczyną jego finalnej anarchistyczno- kolektywistycznej myśli, dlatego też komunizm kojarzył mu się ze zbiorowością niejako zwierzęcą, nastawioną tylko na potrzeby materialne, pozbawiającą człowieka istoty człowieczeństwa, czyli pierwiastka spontaniczności, niepowtarzalności, piękna i wyjątkowości. Naturalnym, więc było całkowite odrzucenie pomysłu komunistycznego na urządzenie w ten sposób społeczeństwa, jednak przy zastrzeżeniu, iż komunizm był słusznym kierunkiem krytyki stosunków kapitalistycznych panujących w dziewiętnastym stuleciu.

Pod wpływem lektur zwolenników komunizmu inną drogę wybrał Marks. Mianowicie pragnął on jedynie pozbawienia komunizmu naleciałości dogmatycznych, stąd postulował by unaukowić i podjąć krytyczną analizę pomysłów np. Cabeta czy Weitlinga, tak by stały się one rzeczywistym, metodologicznie uzasadnionym "drogowskazem" dla ludzkości. Chodziło w tym wypadku o np. krytykę religii lub zastałych stosunków politycznych, tak aby teoria mogła urzeczywistnić się praktycznie w przyszłości. Wniosek jaki wysnuł, więc Marks był diametralnie różny od bakuninowskiego. Marks stał na stanowisku, iż indywidualna istota gatunkowa człowieka zostanie ustanowiona i urealniona w odpowiedniej organizacji sił społecznych czy stosunków pracy, czyli ważniejszy staje się ogół, aniżeli jednostka. To praca i dobrobyt "mas robotniczych" ma być wyznacznikiem "ludzkości" każdego "obywatela", ponieważ to w ideałach płynących z proletariatu należy szukać odpowiedniego rozwiązania problemów materialnych, a więc też egzystencjalnych człowieka.

Marks zarzucał Bakuninowi reakcyjność poglądów wskazując na nieścisłość jego pomysłów z obiektywnymi tendencjami rozwoju, braku spójności i naukowej metodologii Z kolei Bakunin filozofując nieco w duchu egzystencjalistycznym wytykał swojemu wrogowi zbytnią abstrakcyjność, właśnie ze względu na czysto naukowe, pseudo obiektywne podejście, pozbawione życia, jako siły napędowej i twórczej. Dwie wielkie osobowości dziewiętnastowiecznej myśli politycznej, zaproponowały dwa jakże różne pomysły na uszczęśliwione ludzkości. Obaj podeszli do swojej "misji dziejowej" bardzo ambicjonalnie, czasem wręcz fanatycznie, co owocowało nieścisłościami, błędami czy sprzecznościami w obydwu "receptach". Pytanie "kto miał rację", po dziś dzień pozostaje nierozstrzygnięte. Komunizm miał swoją szansę w dwudziestym wieku, jednak całkowicie poległ, jak uważa Leszek Kołakowski, właśnie ze względu na wypunktowane przez Bakunina nieścisłości. Z kolei anarchizm zawsze pozostawał w odwrocie, a wszelkie próby zakładania w dzisiejszych przesiąkniętych kapitalizmem czasach  "komun anarchistycznych"(nawet najmniejszych) rzadko kiedy kończą się sukcesem[135]. Chęci i zamysły teoretycy ci mieli zacne i godne aprobaty, ale żaden z nich nie wyzwolił ludzkości z karbów dominacji pieniądza, potrzeb materialnych nad ludzką godnością. Zatem to od każdej indywidualnej osoby  jego wewnętrznych przekonań i podejścia do kwestii dobra, wolności zależy której z wyznaczonych dróg przez pruskiego czy rosyjskiego filozofa przyzna prym i rację oraz w którą tak naprawdę "uwierzy".

Przypisy

[93]  M. Bakunin, Federalizm..., op. cit., , s.352.

[94] H. Temkinowa, Bakunin i..., s. 130.

[95]  H. Temkinowa, Bakunin i...,  s. 133.

[96]  H. Temkinowa, Bakunin i...,  s. 131.

[97]  M. Bakunin, Federalizm..., op. cit., s. 373.

[98]   M. Bakunin, Federalizm...,op. cit., s. 373.

[99]  Ibidem, s. 35.

[100]           Ibidem, s. 352.

[101]           Ibidem, s. 352.

[102]           Ibidem, s. 355.

[103]           Ibidem, s.. 360.

[104]           M. Bakunin, Federalizm..., op. cit., s. 239.

[105]           Bakunin, Federalizm..., op. cit., s. 345.

[106]           H. Temkinowa, Bakunin i..., s. 135.

[107]           M. Bakunin, Federalizm..., op.cit., s. 364.

[108]           M. Bakunin, Imperium..., op.cit.,, s.92-93.

[109]           Szczegółowa krytyka Państwa została omówiona w podrozdziale Bakunina krytyka koncepcji państwa

[110]           M. Bakunin, Państwowość a anarchia, [w:] M. Bakunin, Pisma wybrane, t.2, oprac. H. Temkinowa, Warszawa 1965, s. 232.

[111]           M. Bakunin, Państwowość a..., op. cit., s. 234-235.

[112]           Bakunin zapożycza z socjalizmu pojęcie równości.

[113]           Nigdy nie nazwał siebie komunistą, jednakże uważał, że komunizm jest zjawiskiem naturalnym, przyszłościowym, gdyż wywodzi się z ludu. Głosił, że komunizm dobrze rozwiązuje problemy związane ze sferą ekonomiczną, jednakże w żaden sposób nie jest w stanie poradzić sobie z zagadnieniem wolności indywidualnej. Zarzucał komunizmowi dbanie tylko o materialną stronę życia, zapominając o potrzebach "duchowych", wyższych, stanowiących sedno człowieczeństwa. Bał się, że komunizm podporządkuje sobie indywidualność ogółowi.

[114]           Bakunin zaczerpnął ten pomysł od swojego "mistrza"  Joachima Lelewala z którym spotkał się w Brukseli, jeszcze za czasów studiowania na Uniwersytecie Berlińskim. Lelewel uważał, iż pierwotni Słowianie żyli opierając się na zasadzie równości, demokracji,  braterstwa i równości. Nie znali oni własności prywatnej, ziemia należała do całej gminy. Wychodził z założenia, że Słowianie pierwotnie dalecy byli od jakiejkolwiek scentralizowanej władzy, a wręcz z niechęcią podchodzili do takiego rozwiązania. Był zwolennikiem zrzeszenia na zasadzie federacji, co później w swoich rozwiązaniach wykorzystał Michaił Bakunin.

[115]           Przy czym należy zaznaczyć, iż nie od razu człowiek uzyskuje zdolności intelektualne podobne do ówczesnych Bakuninowi ludzi. Proces doskonalenia procesów myślowych jest bardzo powolny, czego świadectwem jest historia, gdzie człowiek przychodzi przez trzy fazy: pierwotną, religijną, a celem ostatecznym jest wolność. Bardziej szczegółowo ów zagadnienie zostało omówione w części antropologicznej.

[116]           Co było tez punktem wyjścia do krytyki umowy społecznej Rousseau.

[117]           H. Temkinowa, Bakunin..., s. 116.

[118]           Wydanym w 1866 roku. Pierwszego tłumaczenia dokonał Max Nettlau. Z kolei na polski został ów Katechizm przetłumaczony przez Agnieszkę Plutę. Po raz pierwszy w Polsce wydany w 1997 roku przez Oficynę Trojka w 1997 roku. Często mylony z Katechizmem Rewolucjonisty, którego autorstwo nie zostało do dziś ustalone( cześć badaczy uważa, iż autorem jest Bakunin, a część argumentuje autorstwo Katechizmu rewolucjonisty na rzecz Nieczajewa).

[119]           Jest to właśnie specyfika bakuninowskiego anarchizmu kolektywistycznego, który właśnie w kwestii podejścia do wolności znacząco różnił się od anarchizmu indywidualistycznego Maxa Stirnera. Stirner neguje wszelakie przejawy abstrakcji tj. ludzkości, społeczeństwa, twierdząc, że to co rzeczywiste to moje "Ja".  Istnieje tylko człowiek indywidualny, wszystko wokół niego to fałsz, mrzonka.  Na tym polega jego absolutna wolność, gdy odrzuca wszystko co ogólne, nawet ludzką moralność. Trzeba pozbyć się łańcuchów wszelakiego wyobcowania na które natrafia Jedyny w każdej formie organizacji będącej czymś więcej niż on sam. Egoista łączy się z drugim tylko po ty by zaspokoić swoje zachcianki, nie ma przy tym mowy o żadnej więzi, ponieważ liczy się tylko samolubna jednostka. Bakunin krytykując taką formę wolności śmiał stwierdzić, iż egoistyczna wolność nie będzie nigdy niczym więcej niż bydlęcą wolnością, bez szans na jakikolwiek rozwój, samoświadomość.

[120]           Rewolucja Francuska po obaleniu Państwa teokratycznego, miała przywrócić pracy znaczenie pracy sprawiedliwej i godnej. Mimo zaniku podziału na panów i niewolników, dalej utrzymany był podział na dwie klasy. Tym razem nierówność klasowa została uwarunkowana podziałem związanym z kapitałem - powstały dwa obozy analogiczne do klas społecznych w Państwie kościelnym.

[121]           M. Bakunin, Federalizm...,op. cit., s. 257.

[122]           "W instynkcie tym [ tj. narodu niemieckiego W.R] można wyróżnić dwa elementy (..) niewolniczy instynkt posłuszeństwa(...), a równocześnie pański instynkt władzy nad wszystkim co słabsze, instynkt komentowania, zaborczości i systematycznego uciskania", M. Bakunin, Państwowość a..., op. cit., s. 288.

[123]           M. Bakunin, Federalizm...,op.cit., s. 246.

[124]           M. Bakunin, op. cit., s.247.

[125]             J. Śmiałowski, Państwo a socjalizm, Kraków 1992, s. 178.

[126]           R. Nozick, Anarchia, państwo, utopia, Warszawa 1999, s. 357.

[127]           H. Temkinowa, op. cit., s. 48.

[128]           J. Uglik, op. cit., s. 193.

[129]             D. Gordon, Anarchistyczna krytyka marksizmu i antymarksistowski Marks, http://www.wrs.bzzz.net/ibw/node/114.

[130]           Na czym polegała Bakuninowska krytyka marksizmu, patrz: http://www.anarchifaq.most.org.pl/SekcjaHa1.html.

[131]           Marks broni się przed tym zarzutem mówiąc, iż chwilowe rządy proletariatu są nieodzowne aby pozbyć się właśnie panowania zarówno politycznego, jak i ekonomicznego nad ludźmi, żeby stosunki międzyludzkie w pracy ustalone za zasadzie autorytetu, a nie na dotychczasowym prawie o pracy najemnej. Co więcej nie wyjaśnia sprzeczności w celu osiągnięcia idei bezpaństwowości środkami, którymi państwo tłamsi lud. Dlatego też Bakunin postuluje rewolucję całościową, by ze zgliszczy ówczesnego mu świata zbudować anarchistyczne społeczeństwo.

[132]             "Przykładem takiego fatalistycznego i w gruncie rzeczy - jak podkreśla amoralnego stanowiska jest np. ocena przez Lassalle'a wojen chłopskich w Niemczech. Porażka ruchu chłopskiego w XVI wieku w Niemczech - referuje Bakunin Lassalle'a - miała niewątpliwie tę dodatnią stronę, iż sprzyjała procesowi powstania scentralizowanego państwa niemieckiego, które z kolei stanowi wyraz postępu społecznego, stwarza bowiem warunki niezbędne dla rewolucji społecznej proletariatu". H. Temkinowa, op. cit., s. 82-83.

[133]           Patrz rozdział Kim jest człowiek oraz relacja człowieka z Bogiem.

[134]           J. Uglik, op. cit., s. 156.

[135] Zobacz więcej: Jerzy Szacki, Współczesna utopia (Amerykańskie komuny ostatniej dekady), "Twórczość", nr 5, 1974.

Wstęp | Życie i inspiracje filozoficzne Michaiła Bakunina | Bakunina antropologia filozoficzna | Myśl polityczna Michaiła Bakunina | Zakończenie



[strona główna] [biografia] [pisma] [opracowania] [ikonografia] [bibliografia] [odnośniki] [redakcja]
Strony Internetowe Trojka Design  © 2001-2013 rozbrat.org